Temat nieco szczególny (jeśli mogę tak powiedzieć)!
Nie wiem, czy ten temat odniesie prawdziwy sukces, ale cel jest taki:
Dzielenie się Waszymi nietypowymi historiami z Vinted ![]()
Temat nieco szczególny (jeśli mogę tak powiedzieć)!
Nie wiem, czy ten temat odniesie prawdziwy sukces, ale cel jest taki:
Dzielenie się Waszymi nietypowymi historiami z Vinted ![]()
Zaczynam od mojej dzisiejszej ciekawostki:
Jestem w grupie boostingowej na Messengerze, a jedna osoba, która brała udział w tej samej sesji, zrobiła paczkę (ponieważ miała wszystkie przedmioty w ulubionych), ale zamiast tego od razu zapłaciła za paczkę.
Zamiast tylko zrobić paczkę i wysłać wiadomość.
aha, ta sesja boost to czysty zysk!
Z mojej strony kilka dni temu, pewna osoba złożyła mi ofertę… za tę samą cenę co przedmiot. Zgodziłem się i kupiła przedmiot ![]()
Wracając do mojej sytuacji, zakup to zakup (jako osoba prywatna: brak prawa do odstąpienia od umowy), a jednocześnie są to przedmioty, które mam od dawna.
W rzeczywistości, tworząc partie, jest to podobne do wyświetleń i polubień, pojawia się w poście, na przykład „zainteresowanych: 9 użytkowników”.
I jak wskazano na plakacie, który stworzyłem, jest to trochę jak na stronach e-commerce, które mówią „uwaga, pozostało tylko N sztuk” lub „N osób jest zainteresowanych”.
Haha, uwielbiam pomysł dzielenia się nietypowymi doświadczeniami Vinted!
Więc też wnoszę swój wkład ![]()
W mojej szafie często umieszczam przedmioty, których nie chcę sprzedawać, ale które pozwalają mi testować rozszerzenie Clemz. Robię wszystko, żeby nikt ich nie kupił: robię zdjęcia słabej jakości i ustawiam bardzo wysoką cenę.
A innego dnia, podczas ponownego publikowania jej w celu przeprowadzenia testu, otrzymałem miłą wiadomość od faceta, którą tutaj przytaczam:
„Brudna koszula za 75 €, nawet nie wyprasowana, jesteś chory”
![]()
To szaleństwo, że ludzie poświęcają czas na wysyłanie czegoś takiego, zamiast przejść obok…
Poza tym udowadnia to, że ponowne publikowanie sprawia, że ogłoszenia trafiają przed oczy nowych „klientów”![]()
Też tak
Nie zrozumiałem jej oferty za zasługę cenową, a ona kupiła
Miałem też panią, która zapytała, czy mogę obniżyć cenę. Powiedziałem tak, czekając na jej ofertę.
Ostatecznie zapłaciła cenę bazową ![]()
uwielbiam
to same korzyści dla nas! ![]()
Jestem sprzedawcą profesjonalnym. Kupujący mają zatem 14 dni na odstąpienie od umowy, aby skontaktować się ze mną w przypadku niezadowolenia z przedmiotu i odesłać go. Wyraźnie mają więc 14 DNI na sprawdzenie przedmiotu.
Po upływie 14 dni otrzymuję moją 5-gwiazdkową ocenę, co jest super.
Mija kolejne 15 dni, widzę, że wspomniana ocena spada do 2 gwiazdek. Widzę powód: „Stopy [figurki] są sklejone.
W opisie było napisane czarno na białym (naciskałem nawet tuż przed wysyłką, aby dowiedzieć się, czy osoba ta przeczytała to dokładnie. Odpowiedź brzmiała tak). Zrobiłem też kilka zdjęć pokazujących klej.
Krótko mówiąc, oko za oko, ząb za ząb, ja też zmieniłem jej ocenę, wskazując, że nieumiejętność czytania lub oglądania zdjęć nie jest w żaden sposób moją winą.
Vinted powinien również zablokować możliwość zmiany ocen po 15 dniach.
Nietypowe wydarzenie dnia:
Od wczoraj wystawiłem przedmiot na sprzedaż, torbę, i już trzecie konto (nic do zarzucenia kontom, mnóstwo ocen, nic podejrzanego), ale wszystkie z Holandii, i pytają mnie;
Ktoś uważa to za dziwne? Czy powinnam zgłosić te wszystkie konta z Holandii do Vinted?
Cześć!
Możesz już umieścić wymiary i zdjęcia bezpośrednio w swoim ogłoszeniu, żeby mieć spokój.
Do tej pory nigdy nie miałam problemów z użytkowniczkami z Holandii. Jeśli Twoja torebka jest znanej marki lub markowa, być może jest tam poszukiwana.
Masz prawo odmówić zamieszczenia zdjęć na osobie (nawet w przypadku torebki).
Wracam do tego tematu, żebyśmy mogli trochę pośmiać się z cudzych głupot
![]()
Mam kupującą, która właśnie wysłała mi wiadomość z zapytaniem:
„Sandały bardzo mi się podobają, noszę rozmiar 38, według pani zmieszczę się w nich?”
Rozmiar sandałów: 36 ![]()
odpowiedziałam jej…
„tak, tak, bez problemu, pani stopy zmieszczą się w tych sandałach, ale palce na pewno będą wystawać!"
Jeśli je kupi, dam znać
![]()
Sprzedaję książkę o wdzięczności za 7 € (jedna trzecia ceny, stan jak nowa, ponieważ jest to duplikat i nie jest powszechna na Vinted).
Ktoś mnie atakuje, mówiąc, że nie powinnam jej sprzedawać za więcej niż 1 €, że to żenujące,…
Nie odpowiedziałam, może powinnam była zaoferować ją tej osobie za darmo, biorąc pod uwagę jej nieprzyjemny nastrój (ta osoba nawet mi nie złożyła oferty ani nic podobnego!)
Przeszłam się po jej szafie, ubrania i książki prawie w cenie nowych!
Cóż, zauważyłem, że często ci, którzy wysyłają tego typu wiadomości, sami są sprzedawcami… a nawet profesjonalistami…
Wniosek: nie czyń innym tego, czego nie chciałbyś, aby tobie czyniono.
Miałem podobny przypadek ze strojem… Kilka dni później go kupiła. Na razie paczka nie dotarła ![]()
Zdarzyło mi się to niedawno, ale to był zdecydowanie pierwszy raz. „Czy może mi pani sprzedać te dwie książki za 20 €?” Ponieważ każda książka kosztowała 10 €, powiedziałam tak ![]()
Książka za 80 euro. Wiem, że jest wyprzedana, specjalistyczna, rzadka i w idealnym stanie.
Vintee: „Aleś ty zwariował, ta książka jest warta tylko 5 euro!”
Ja: „Rozumiem twoją reakcję. Czy byłbyś tak miły i wskazał, gdzie znalazłeś ją w tej cenie?”
Vintee: „Jakbym nie miał nic lepszego do roboty!”
Cóż, Vintee już „miał nic lepszego do roboty” niż napisać do mnie…
twierdzić, że gdzie indziej jest taniej, bez podawania linków, nie rozumiem, jak oni mogą myśleć, że to przejdzie ![]()
Zdarza mi się czasem, że pokazują mi zrzut ekranu strony, gdzie faktycznie cena jest niższa, ale kadrują tak, żebym nie widział napisu „wyprzedany”.
Trzeba przyznać, że taka sprzedaż cieszy ![]()
Sprzedawczyni przypadkowo zostawia kluczyki do samochodu w wysyłanej paczce. I szuka ich przez tygodnie.