Bardzo złe doświadczenie z obsługą klienta Vinted – sprzedający, omijajcie szerokim łukiem

Chcę podzielić się bardzo złym doświadczeniem z Vinted, aby inni sprzedawcy nie wpadli w tę samą pułapkę.

Na Vinted sprzedałam grę planszową w stanie idealnym.
Wysyłka została wykonana z najwyższą starannością:

  • Bardzo grube kartonowe pudełko (karton Bruneau)
  • Gra zapakowana w folię celofanową
  • Folia bąbelkowa jako ochrona
    Mimo to paczka dotarła wgnieciona, podobnie jak pudełko z grą w środku. Wyraźnie był to problem związany z transportem.

Kupująca (która absolutnie nie miała w tym udziału i którą doskonale rozumiem) odmówiła przyjęcia przedmiotu.
W związku z tym skontaktowałam się z obsługą klienta Vinted, aby przewoźnik poniósł odpowiedzialność, lub przynajmniej aby ubezpieczenie zadziałało.

Odpowiedź Vinted:
« Jeśli gra jest uszkodzona, oznacza to, że opakowanie było niewystarczające. »
Niezależnie od dowodów, zdjęć, czy faktu, że samo kartonowe pudełko dotarło zgniecione.
Poproszono mnie o zaakceptowanie zwrotu, jeśli chcę odzyskać moją grę, co zrobiłam z szacunku dla kupującej.

Po zwróceniu paczki, ponownie złożyłam reklamację, dołączając:

  • Zdjęcia gry przed wysyłką
  • Zdjęcia po otrzymaniu
  • Zdjęcia użytych zabezpieczeń

I oto kolejna absurdalna odpowiedź:
« Kupująca zgłosiła już problem, gdy zaakceptowałaś zwrot.
Transakcja została anulowana, a kupująca otrzymała zwrot pieniędzy.
Nie możemy już nic więcej zrobić. »

Krótko mówiąc:

  • Kupująca otrzymała zwrot pieniędzy (normalne)
  • Gra została mi zwrócona uszkodzona
  • Brak odszkodowania
  • Brak przyjęcia odpowiedzialności
  • Sprawa zamknięta, mimo wielokrotnych prób kontaktu

Na każde moje zgłoszenie ta sama automatyczna odpowiedź:
« Rozumiemy Twoją frustrację »
« Przestrzegamy ścisłych procedur »
« Podtrzymujemy naszą decyzję »
Tłumaczenie: proszę się rozejść, nic się nie stało.

Jestem wstrząśnięta tym zarządzaniem, całkowicie niezrównoważonym i niekorzystnym dla sprzedawców, nawet gdy wszystko zostało zrobione zgodnie z zasadami.

Szczera rada:
Jeśli sprzedajesz wartościowe lub delikatne przedmioty, unikaj Vinted.
Osobiście od teraz będę sprzedawać na Leboncoin, gdzie obsługa klienta i zarządzanie sporami wydają się znacznie poważniejsze i odpowiedzialne.

Vinted systematycznie przerzuca odpowiedzialność na sprzedawcę, nawet gdy problem wynika wyraźnie z transportu.

Dla własnego dobra.

Przykro mi to stwierdzić, ale sprzedając na platformie zewnętrznej, nie mamy wyboru, jak tylko podporządkować się ich zasadom… jedynym sposobem na uniknięcie tego problemu jest, moim zdaniem, jasne i zdecydowane określenie, że jeśli Twoje artykuły dotrą uszkodzone estetycznie z powodu przewoźnika, żadne reklamacje nie będą możliwe. Jeśli jesteś profesjonalistą, kupujący nadal będzie mógł się wycofać, a Ty nic nie będziesz mógł na to poradzić.

Jeśli Twoje paczki docierają uszkodzone, oznacza to, że nie są odpowiednio zabezpieczone.

„Jeśli przedmiot jest uszkodzony, oznacza to, że opakowanie było niewystarczające.”

Nie ma wiele więcej do dodania. Najważniejsze to uczyć się i tworzyć lepsze opakowania, to nam wszystkim się zdarzało.

Vinted nie zdejmuje z Ciebie odpowiedzialności, jesteś prawnie odpowiedzialny za dostawę, nawet gdy przewoźnik nie wykonuje swojej pracy. Niesprawiedliwe? Być może.

Cześć

Prawie wszystko tak samo!

Wysyłam 2 ładne, identyczne filiżanki, gruby karton, pognieciony papier kraft, konfetti…

I robię zdjęcia!

Jedna rączka została złamana przez przewoźnika. Kupująca wysyła mi zdjęcia wyraźnie zgniecionego kartonu. Oczywiście zgłasza problem.

Krótko mówiąc, została jej zwrócona kwota za 2 przedmioty, które są identyczne. A tylko jedna została złamana.

Wysyłam mnóstwo wiadomości ze zdjęciami… nic to nie daje.

Przykro nam… bla bla bla.

Krótko mówiąc, mówię im, że to szczęśliwy traf dla kupującej! Zachowuje nienaruszoną filiżankę, a dodatkowo mówi mi, że skleiła rączkę.

Wysyłam wiadomość do działu prawnego Vinted… nie znajdują mnie na Vinted i zapraszają mnie do ponownego kontaktu z obsługą przez aplikację.

Hej, zrobiłam to 3 razy… i nic to nie daje.

Ale chciałabym wiedzieć, czy Vinted i tak dostaje odszkodowanie i zatrzymuje „łup” dla siebie.

Mam prawie 300 ocen. 5 gwiazdek i zawsze pochlebne komentarze na temat moich paczek.

Krótko mówiąc, Vinted to mafia! Nie mogę się doczekać, aż zostanie zdetronizowany przez inny market.

Wesołych Świąt

Podobne doświadczenie po stronie kupującego. Zamówiłam zestaw do origami i dostałam… album ze zdjęciami pewnej rodziny. Skontaktowałam się tego samego dnia, z załączonymi zdjęciami, obsługa klienta Vinted poprosiła mnie o zdjęcie etykiety z opakowania i przesłanie im jej zdjęcia, aby zobaczyć, co jest pod spodem. Było to w czasie Bożego Narodzenia, nie miałam opakowania ze sobą. Następnego dnia obsługa klienta oznaczyła moje zamówienie jako „zamówienie przyjęte”, ponieważ nie odpowiedziałam w ciągu 24 godzin :joy: (chcę zaznaczyć, że nasze rozmowy trwały krócej niż tydzień i jest to absolutnie nielegalne).

Krótko mówiąc, gdybym to zrobiła, pojawiłyby się inne preteksty, aby nie zająć się moim problemem. Ponieważ nie jestem sprzedawcą, zamierzam po prostu przestać korzystać z Vinted, które oczywiście pobiera opłatę za ochronę kupującego, nie chroniąc nas i bogacąc się. To naprawdę mafijne działania.

Tak, w końcu zdarza się, że to wina przewoźnika :sweat_smile: Można zastosować wszystkie zabezpieczenia, jakie się chce, ale jeśli kurier zdecyduje się na brutalne traktowanie, nie można już nic zrobić. Nie będziemy też wysyłać gry do stołówki wojskowej. Widziałem na własne oczy, jak opróżniano skrytkę, to przeraża.

To może co najwyżej zniechęcić kupującego do wszczynania sporu, ale platforma będzie miała to gdzieś. Działało to na eBay 15 lat temu, dziś mam wątpliwości.

Co zabawne, takie zapisy w profesjonalnych ofertach są całkowicie niezgodne z prawem (profesjonalista ma obowiązek dostarczenia i ponosi odpowiedzialność za prawidłowe dostarczenie zamówienia).

2 polubienia

Prawo transportowe jest specyficzne i w pewnych punktach odbiega od prawa powszechnego. Wszystko zależy od listu przewozowego, a co za tym idzie od przewoźnika i środka transportu, od tego, kto wybiera i płaci za transport, oraz od momentu przejścia własności. Warunki Vinted w tej kwestii nie wytrzymałyby dwóch sekund przed sądem.

Vinted jest skomplikowany, ponieważ prawnie zależy to od tego, czy kupujący czy sprzedający wybiera sposób dostawy. Jeśli wybiera kupujący, odpowiedzialność ponosi przewoźnik. Ale na Vinted, owszem, kupujący wybiera, ale z dużymi ograniczeniami narzuconymi przez platformę i sprzedających (ograniczony wybór przewoźników, brak konfiguracji ubezpieczenia itp.), w przeciwieństwie do eBay, gdzie można umieścić absolutnie wszystko, co się chce (nawet jeśli nie jest to proponowane w ogłoszeniu, sprzedający nadal może zmienić sposób wysyłki, a nawet skorzystać z zewnętrznej strony, aby to zrobić).

Nadal jest sporo drobnych rzeczy związanych z nimi, które są co najmniej „niepokojące”, jestem nawet zaskoczony, że nigdy nie było żadnych postępowań (na przykład ze strony stowarzyszenia konsumentów lub FEVAD).

To jest zasadniczo to, co wyjaśniam :grinning_face: Pytanie dotyczy „momentu przeniesienia własności” przewożonego towaru. Pewnego dnia zajmę się szczegółami warunków na Vinted. Nie wysyłam już niczego o wartości powyżej kilkudziesięciu euro za pośrednictwem przewoźników takich jak Mondial Relay lub innych na Vinted. Tracę sprzedaż, ale trudno. Są też Vestiaire Collective, eBay, Joli Closet, LBC. Mniejsza widoczność, ale większe bezpieczeństwo.