Vinted Go: Przewoźnik otwiera skrytkę siłą, żeby odebrać paczkę!

Po oddaniu paczki do automatu Vinted Go 31 maja, miałem przyjemność obserwować niezwykłą wydajność logistyczną: do 13 czerwca status śledzenia wciąż pokazywał dokładnie tę samą informację. Prawdziwy pomnik stabilności.

Po kilku próbach rozmowy z wirtualnym asystentem Vinted, którego odpowiedzi wydawały się starannie zaprojektowane tak, aby nie odpowiadać na żadne z moich pytań, postanowiłem wrócić do miejsca nadania paczki i skontaktować się z telefonicznym działem obsługi klienta.

Wtedy odkryłem sedno sprawy: przewoźnik nigdy nie zdołał odebrać paczki. Po prawie dwóch tygodniach oczekiwania, ostatecznie trzeba było otworzyć drzwi automatu, aby odzyskać własną paczkę, zamieniając tym samym prostą wysyłkę w przygodę łączącą śledztwo, suspens i prace ślusarskie.

To jest kompletne szaleństwo. Dziękuję za podzielenie się tą przygodą, poprawiła mi wieczór :rofl:

Cześć!

Wow… a jak wygląda dalsza część transakcji? Czy umieściłeś paczkę w innym schowku?