Czy Wy też macie:
– wszędzie w domu torby z ubraniami
– paczki do nadania wieczorami
– brak miejsca w domu
– wrażenie, że spędzacie więcej czasu na przygotowaniach niż na sprzedaży?
Bo osobiście… tak miałem.
Więc wziąłem magazyn, żeby wszystko przechowywać i przestać żyć w komisie
A teraz oferuję coś prostego innym sprzedawcom:
wysyłacie mi swój towar ja wszystko przechowuję u siebie gdy coś sprzedacie, przygotowuję i wysyłam zajmuję się też zwrotami
W skrócie: nigdy więcej nie dotykacie paczki.
Szukam 4-5 poważnych sprzedawców, którzy przetestują ze mną usługę.
Jeśli może Wam to oszczędzić czas (i przestrzeń w głowie), wyślijcie mi DM
Pozwalam sobie odpowiedzieć, ponieważ widzę, że nikt jeszcze nie odpowiedział.
Owszem, nie jestem profesjonalistką na Vinted, nie mam kilkudziesięciu paczek do wysłania dziennie, ale mimo wszystko każda paczka, którą wysyłam, sprawia mi przyjemność. Pakuję je, ciesząc się na myśl o oddaniu ich przewoźnikowi i o tym, że kupujący odbierze je należycie.
To prawdziwa przyjemność, duże i małe… to właśnie sprawia, że po ponad 10 latach na Vinted nadal sprzedaję, nawet jeśli sprzedaż jest mniejsza lub dotyczy niewielkich kwot, ponieważ uwielbiam pakować moje paczki i znajduję prawdziwą satysfakcję w widząc, jak mój zapas się zmniejsza.
Mam szczęście, że mam pokój przeznaczony na Vinted, gdzie mam mój zapas, moje biurko, moje kartony… Rzeczywiście, zajmuje to miejsce, ale to tylko kolejna forma organizacji. Krótko mówiąc, wszystko po to, żeby powiedzieć, że uważam za super interesujące « zlecanie na zewnątrz » swojej działalności Vinted, nawet jeśli ja osobiście uwielbiam robić wszystko sama. Mam nadzieję, że znajdziesz swoich sprzedawców.
Cześć – chciałem tylko dodać swoje trzy grosze. Nie widzę, co zyskacie dzięki temu systemowi. Mam wrażenie, że będziecie się męczyć dla niewielkich korzyści. Nie każdy może być Amazonem. To duża logistyka do wdrożenia.
Zlecanie podwykonawstwa sprzedawcy jest trudne do rozważenia (chyba że jest duży), ponieważ już teraz przez większość czasu sprzedawca oddaje swoje towary za grosze. Ale nie chcę psuć atmosfery. To tylko moje odczucia. Powodzenia.
Oryginalna propozycja wydaje mi się interesująca, odpowiada na pewne potrzeby.
Jak tylko zrobię krok naprzód w jej wdrażaniu, pojawia się kilka pytań. Najważniejsze z nich to: jaki system identyfikacji obiektów zostanie wprowadzony, aby nowy nadawca mógł się w nim odnaleźć? Inne pytanie dotyczy gwarancji w przypadku utraty / kradzieży / zniszczenia zapasów, gdy znajdują się one w magazynie.
Wszystko to nieuchronnie prowadzi do pytania o koszt usługi.
Wystarczy jedno odniesienie na artykuł, a następnie wysłanie odpowiedniego formularza z odniesieniem.
Ale nie do końca rozumiem jego cel. Oznaczałoby to konieczność zrobienia wszystkich zdjęć. Następnie wysłanie paczki artykułów, aby następnie zarządzać wysyłką paczka po paczce?
Osobiście interesowałoby mnie wysłanie mojego magazynu, a ktoś inny zająłby się prezentacją i robieniem zdjęć
Jako profesjonalista mam u siebie wydzieloną przestrzeń, w zasadzie 100 m² piwnicę z ogromnymi regałami do przechowywania (mimo że jest tam sporo mojego osobistego bałaganu) kartonów od dostawców, z pomieszczeniem 20 m² wychodzącym na ogród, gdzie przygotowuję paczki i przechowuję delikatne przedmioty. Ponieważ jest to moja działalność, organizuję się tak, aby nie musieć robić tego wieczorami (chyba że w okresie świątecznym nastąpi duży natłok pracy).
Osobiście mam 6m² piwnicy na wszystko, co chcę przechowywać. I, eee, tak, przepełnia się.
Poświęciłem też sporo czasu, zanim udało mi się stworzyć system klasyfikacji, który pozwala mi odnaleźć książkę bez zajmowania mi godziny (mam takie doświadczenie).
Tak samo, wydzielone pomieszczenie pod dachem o więcej niż wątpliwym porządku. Zdarza mi się jeszcze spędzić 20 minut na szukaniu czasopisma, przesuwając nieuporządkowane sterty kartonów, aby dostać się do tego, co znajduje się poniżej
Twoja przewaga polega na tym, że książki można zmieścić w dużej ilości na małej przestrzeni. Ja z pudełkami zabawek potrzebuję objętości. Co więcej, są rzeczy, które robię coraz rzadziej, na przykład Playmobil, dużo objętości do przechowywania, mała marża, duża konkurencja, trochę kłopotliwe pod względem kartonów itp. ……….. Jeśli trafi się świetna okazja, to biorę, ale nie jest to już dla mnie priorytet.
I doskonale rozumiem – dla niektórych przygotowywanie paczek jest częścią przyjemności ze sprzedaży i świetnie, że znalazłeś/aś organizację, która Ci odpowiada.
Mój pomysł nie zastępuje tego sposobu działania, jest skierowany przede wszystkim do sprzedawców, którzy nie mają miejsca lub chcą zlecić część logistyczną, aby skupić się na innych aspektach (pozyskiwanie, rozwój itp.).
Dziękuję za Twoją opinię, to całkowicie trafna uwaga.
Rzeczywiście, tego typu rozwiązanie nie ma sensu dla sprzedawców okazjonalnych lub tych, którzy sprzedają małe ilości.
Celem nie jest „bycie jak Amazon”, ale raczej zaoferowanie lokalnego i dostosowanego rozwiązania dla regularnych sprzedawców, którym brakuje miejsca lub czasu.
Dla niektórych przygotowywanie paczek jest częścią przyjemności.
Dla innych, gdy działalność staje się bardziej znacząca, logistyka staje się ograniczeniem.
Moje podejście koncentruje się przede wszystkim na tych profilach.
Dziękujemy za Twoją wiadomość, to rzeczywiście właściwe pytania
W kwestii identyfikacji zapasów:
Każdy sprzedawca ma dedykowaną, zarejestrowaną przestrzeń. Artykuły są zorganizowane i śledzone według partii / referencji, aby przygotowanie paczek było proste i niezawodne.
W kwestii bezpieczeństwa:
Przechowywanie odbywa się w zabezpieczonym lokalu. Jak w każdej działalności magazynowej, przewidziane są gwarancje na wypadek problemów (odpowiednie ubezpieczenie, określone z góry warunki).
W kwestii kosztów:
Model opiera się na niewielkiej opłacie stałej za magazynowanie + stawce za paczkę.
Celem nie jest dodawanie niepotrzebnych obciążeń, ale umożliwienie niektórym stałym sprzedawcom oszczędności czasu i przestrzeni, gdy logistyka staje się uciążliwa.
Tego typu rozwiązanie nie jest dla każdego, ale może odpowiadać na konkretne potrzeby.
W każdym razie dziękujemy za Twoje konstruktywne przemyślenia
Podstawowa zasada jest taka:
sprzedawca przygotowuje swoje ogłoszenia (zdjęcia, publikacja online), a następnie wysyła mi zapas, abym ja zarządzał całą częścią logistyczną (magazynowanie + wysyłka + zwroty).
Dla niektórych samo delegowanie logistyki wystarczy, aby zaoszczędzić dużo czasu.
Ale podnosisz interesujący punkt: robienie zdjęć i publikacja online również mogą stać się czasochłonne wraz ze wzrostem wolumenu.
Jest to dokładnie ten rodzaj ewolucji, który jest możliwy, jeśli jest zapotrzebowanie — przejście do szerszego delegowania.
Chodzi o to, aby dostosować poziom delegowania do profilu sprzedawcy
Kiedy produkt zajmuje dużo miejsca przy niskim marginesie, przechowywanie szybko staje się kluczowym kryterium strategicznym.
Moje podejście może mieć sens właśnie w takich przypadkach:
kiedy objętość staje się uciążliwa w domu, niektórzy wolą zlecić na zewnątrz, aby nie blokować swojej przestrzeni osobistej lub ograniczać niektóre produkty.
Poza tym, jak mówicie, wszystko zależy od rozrachunku:
objętość, marża, dostępna przestrzeń, organizacja.
Każdy sprzedawca dostosowuje się do swojego modelu
Dziękuję za Twoje pytania, ważne jest, aby wszystko wyjaśnić.
Dodatkowe zdjęcia / pomiary:
Jeśli pojawi się prośba, mogę zrobić zdjęcia lub pomiary bezpośrednio na miejscu i przekazać je sprzedającemu, aby mógł je wysłać przez komunikator.
Chodzi o to, aby sprzedający zachował kontrolę nad relacjami z klientami.
Zwroty / spory:
Zwroty są przyjmowane w magazynie. Sprzedający jest informowany i decyduje o dalszych krokach (ponowna sprzedaż, zwrot pieniędzy itp.) (Wskazując magazyn jako adres zwrotu, co jest możliwe na Vinted).
Zajmuję się częścią logistyczną, ale zarządzanie sprzedażą pozostaje po stronie sprzedającego.
Zasada pozostaje prosta:
Ja zajmuję się zapasami i wysyłkami, sprzedający zachowuje kontrolę nad swoją działalnością.
Jeśli masz stały wolumen, może to naprawdę uprościć codzienne życie