Denerwujący: kupujący, którzy nie realizują swoich ofert

Cześć wszystkim,

Chciałem się wyżalić na temat kupujących, którzy składają ofertę, którą akceptujesz, a potem nic z tym nie robią. Zdarza mi się to zbyt często, a tego typu nadużycia sprawiają, że sprzedawcy wyglądają na idiotów, którzy czekają na płatność (która nigdy nie nadchodzi).

Upominać ich? Już próbowałem, nawet nie odpowiadają. A kiedy widzisz małe « widziane » na czacie sprzedaży lub że międzyczasie logowali się na swoim profilu, to jeszcze bardziej irytujące.

Jaki jest tego cel? Nowa moda? Sposób na zabawę??

Nawet nie przyszłoby mi do głowy, żeby robić takie rzeczy u innych. Naprawdę tego nie rozumiem…

4 polubienia

Cześć, być może złożyli 4-5 ofert 4-5 sprzedającym i pierwszemu, który odpowie lub którego wybiorą, kupią, a resztę, czyli ciebie, cóż, już zapomniano.

Dlatego nie przywiązuję już do tego większej wagi. Ktoś składa ofertę, akceptuję lub nie, potem usuwam rozmowę i tyle. Jeśli to był prawdziwy kupujący, to wróci, jeśli nie, to nic się nie stało.

8 polubień

Problem polega na tym, że jest to powtarzalne. A jeśli chodzi o ostatnie wykroczenie, to jest to rzadki artykuł. Jestem jedyną osobą, która go posiada. Więc, ponieważ zaakceptowana cena jest teraz widoczna dla wszystkich kupujących, usunąłem ogłoszenie i opublikowałem je ponownie po początkowej cenie.

Myślę, że przestanę odpowiadać na oferty, zwłaszcza że niektóre z nich są naprawdę przesadzone.

4 polubienia

Potem możesz postąpić jak profesjonaliści w handlu elektronicznym: rzadki artykuł z popytem, więc możesz mu przypomnieć, że zaakceptowałeś ofertę, mówiąc mu: wyjątkowy artykuł, rzadki, poszukiwany, że masz obecnie wiele zapytań, więc nie powinien zwlekać.

1 polubienie

Nie trać energii na przejmowanie się tym i zaakceptuj, że sprzedaż jest naprawdę zakończona dopiero po jej potwierdzeniu po otrzymaniu. W przeciwnym razie można zwariować przez Vinted.

5 polubień

To jest biznes :wink: wybór jest tak duży, że znaleźli coś lepszego gdzie indziej lub po prostu byli w trybie „turystycznym”. nic straconego: to tylko potencjalni klienci, a nie prawdziwi kupujący. ja sam bardzo często tak robię jako kupujący.

3 polubienia

Zgadzam się z Tobą: czasami nie trzeba za bardzo szukać zrozumienia…

2 polubienia

Rozumiem tę frustrację, ale cóż… można też zablokować niegrzeczną osobę. Zdarzyło mi się raz złożyć ofertę i nie zrealizować jej z powodu braku czasu. Kilka tygodni później kupiłam przedmiot po pełnej cenie. Trudno. Ja osobiście uważam, że kupujący zwlekają, od 3 dobrych tygodni nic nie sprzedałam. Nie robię wyprzedaży, więc zobaczymy, jak sytuacja ruszy w ten weekend i na początku przyszłego tygodnia. Miłego dnia!

1 polubienie

Całkowicie się zgadzam, kupujący też mi to robią

Dzień dobry
Trochę późny post… ale temat wciąż aktualny… niestety
Zgadzam się z Tobą, że to irytujące lub przynajmniej drażniące
Ja, jeśli oferta nie zostanie potwierdzona zakupem w ciągu kilku dni, składam kontrofertę, przywracając pierwotną cenę… co anuluje wcześniej zaakceptowaną ofertę
A tak przy okazji, informacyjnie, cena przyznana kupującemu jest widoczna i ważna tylko dla tego kupującego, a nie dla innych
Powodzenia

2 polubienia

Cześć, nie jestem najbardziej doświadczony, ale jeśli chcesz udostępnić link do swojego sklepu, przyjrzymy mu się. Brak sprzedaży od 3 tygodni to coś, co wymaga uwagi. Moja sprzedaż spadła, jak myślę, u wszystkich, ale mimo to w styczniu miałem 80 sprzedaży (połowę z grudnia), a teraz od 2/3 dni znów idzie mocno.

dobrze ujęta kontroferta, nie pomyślałem o tym..! Już idę zaoferować kontroferty całej bandzie małych dzikusów.

3 polubienia

Mnie to też dość mocno spadło. Ale spodziewałem się tego, biorąc pod uwagę moją branżę (zabawki).
Dziwnym trafem eBay nie spadł aż tak bardzo, gdzie mam tylko 30% mniej niż w grudniu, który zresztą był moim najlepszym miesiącem na tej platformie. Jestem dość zadowolony z eBay. LBC też nie był katastrofalny. Ale Vinted od 14 dni to jest bieda.

Mój eBay umarł, nie mogę wybrać wielu opcji wysyłki, nic z tego nie wychodzi. Nic nie da się zrobić.

to już nie jest eBay z dawnych lat, ale od września z mojego punktu widzenia jest postęp. I mam rzeczy, które dobrze schodzą na eBayu, podczas gdy na Vinted nic. Mam na przykład grę sprzedaną kilka razy za 75 €, podczas gdy najlepsza oferta na Vinted, 40. Również figurkę sprzedaną 4 razy od grudnia, za 90 €, podczas gdy za 70 € na Vinted ani jednej oferty.

Tryb wysyłki, nie przejmuję się tym, ustawiam darmową dostawę przez Mondial Relay i dopłatę 4 € za wysyłkę międzynarodową (do krajów, które mieszczą się w tym budżecie kosztów wysyłki), ale dopiero co zacząłem wysyłać za granicę, to uciążliwe w konfiguracji.

1 polubienie

Potwierdzam. Byłem « dużym » sprzedawcą na eBayu dawno temu (w tamtych czasach zarabiałem tylko na eBayu 90 tys. rocznie, sprzedając drogie przedmioty, które dobrze się sprzedawały w dobrej cenie. Teraz ruch / widoczność naprawdę mocno spadły, NAWET sponsorując ogłoszenia.

Absolutnie wszystko teraz podupada i za dużo ludzi chce absolutnie Noz/Shein

Chociaż nigdy nie byłem w tych sferach na eBayu (jestem wciąż nowy w tej działalności), ale jak łatwo było na tym sprzedawać. Szybko schodziło, bez gadania, dobre ceny…

1 polubienie

Absolutnie. Jestem członkiem eBay od prawie 20 lat. I tak, wiem… Krótko mówiąc, sprzedałem już prawie wszystko. Drony, Lobb i Weston za 300/400 euro, plakaty kolekcjonerskie (JO Monachium, limitowana seria z podpisem sprzedana za 3500 euro, prezent od mojej byłej…) i dziś, przynajmniej w Europie, to już zupełnie inny biznes. Z drugiej strony, to BARDZO dobre miejsce do znalezienia produktów na odsprzedaż, nawet jeśli są w USA. Mam kilku hurtowników, którzy są na eBay i przez cały rok mają świetny towar.

i czy orientujesz się w kosztach importu?
To coś, co muszę sprawdzić

Poza tym nie skończyłem jeszcze nawet rejestrować tego, co udało mi się kupić na wyprzedażach (od dostawców lub w sklepach), otwieram kartony, łapię pudełka i mówię sobie: « Ach, to też wziąłem? ».

1 polubienie