Sprzedaż na eBay: Wasze doświadczenia

Witajcie :slightly_smiling_face:

Chciałbym się zdywersyfikować i obecnie testuję eBay, zwłaszcza pod kątem niektórych przedmiotów kolekcjonerskich, które zauważyłem tam częściej niż na Vinted.

Próbowałem już umieszczać oferty, wypełniając je maksymalnie (tytuł, szczegóły, zdjęcia itp.), ale mam wrażenie, że całkowicie toną w masie. Zero odpowiedzi, niewielka widoczność, a przecież poświęciłem dużo czasu na ich dobre skonfigurowanie.

W związku z tym chciałem zapytać, czy są wśród Was sprzedawcy regularnie korzystający z eBay, którzy mogliby podzielić się swoimi doświadczeniami lub wskazówkami, jak lepiej sprzedawać / być lepiej widocznym na eBay.

Z góry dziękuję za rady!

PS: Pamiętam czasy świetności eBay, kiedy sprzedawałem na aukcjach w latach 2007-2010. Wtedy działało to świetnie… a teraz czuję się niewidzialny.

Cześć - od jakiegoś czasu zamieszczam ogłoszenia na eBayu i myślę, że we Francji tracą na popularności, przynajmniej we Francji, bo w USA świetnie sobie radzą.

Od czasu do czasu coś sprzedaję (głównie książki) około 1 sprzedaży tygodniowo przy stanie 500 sztuk - to niewiele. Wiem, że książki już nie cieszą się taką popularnością, ale na innych platformach jest więcej wyników. eBay nieustannie próbuje nam wcisnąć kampanię reklamową. Testowałem i nie widzę żadnej różnicy. To, co moim zdaniem najbardziej niepokoi, to niski wskaźnik odwiedzin. Niektóre ogłoszenia pozostają online przez miesiąc bez ani jednej wizyty. Wprowadzanie ogłoszeń jest czasochłonne.

Moim zdaniem po eBay stała się platformą bardzo niszową.

Chodzi mi o to, że nie jest już tak jak dawniej, kiedy szło się na eBay po każdy rodzaj przedmiotu… od pewnego czasu zauważamy, że eBay jest naprawdę dla kilku nisz, głównie kolekcjonerstwa (wszelkiego rodzaju), antyków…

Teraz jeśli chodzi o przedmioty codziennego użytku, odzież, a nawet książki, ludzie kupują nowe rzeczy na Amazon, Discount, Shein i wielu innych…

A jeśli chodzi o rzeczy używane, we Francji liczby mówią same za siebie – są to Vinted, Facebook Marketplace, leboncoin…

Od kilku miesięcy eBay ratuje mnie dzięki dodatkowemu obrotowi, na który trudno narzekać.

Myślę, że należy rozważyć długoterminową pracę. Według moich prognoz, w 2025 roku mój obrót powinien być 3 do 4 razy większy niż w 2024 roku. Niestety, napotkałem na przeszkody, ponieważ Mondial Relay znacznie podniósł swoje stawki za granicę i na przykład tylko z Włochami musiałem generować 500 euro miesięcznie ze sprzedaży.

Są też rzeczy, które algorytm eBay ceni, takie jak oferowanie darmowej dostawy lub regularne publikowanie nowych ofert.

Słuchając uwag innych mówców, również umieściłem ogłoszenia na eBay, wybierając rzadkie, stare książki, a zatem w przedziale cenowym powyżej 50 euro.

Bez rezultatów. Tylko jedna osoba wykazała zainteresowanie tytułem, ale była zbyt zachłanna. Książka sprzedała się później przez leboncoin.

Nie naciskałem z eBay. Możliwe, że sprzedaż jest przyzwoita dla niektórych, ale nie zrozumiałem, jak się do tego zabrać, a wystawianie jest tak czasochłonne, że nie widzę siebie inwestującego w to czasu. Inna wada, ogłoszenia znikają same, zamiast pozostawać online na stałe, wcale nie jest to system „ustaw i zapomnij”.

Ach tak, na eBay jest jedna zaleta: kiedy kupuję książkę (bo też czytam), zauważyłem, że Momox podaje na eBay niższą cenę niż na swojej stronie internetowej lub na Rakuten i innych platformach. Dlatego w tym celu używam eBay. Umożliwiają również płatność przez Paypal, w przeciwieństwie do Vinted, co czasem mi odpowiada.

trzeba nauczyć się z niego korzystać, jak już się to zrobi i zrozumie się kilka sztuczek, jest znacznie szybszy niż na Vinted, zwłaszcza gdy chodzi o artykuły z tej samej kategorii.

Na przykład, gdy mam kilka figurek z tej samej serii, wystarczy kliknąć « sprzedaj podobny przedmiot », załadować zdjęcia i w razie potrzeby zmienić tytuł, jest to bardzo szybkie. Jest też funkcja tworzenia wielu ogłoszeń w centrum sprzedawcy, która w zależności od sytuacji może zaoszczędzić czas. Można też tworzyć wstępnie wypełnione szablony. Podobnie jest z kosztami wysyłki, początkowo uciążliwe, ale jak już zrozumie się, że trzeba stworzyć własne wstępnie wypełnione szablony, jest to niezwykle szybkie.

Nie pamiętam, czy można to skonfigurować, ale one nie znikają, są automatycznie publikowane ponownie co 30 dni (chyba można też ustawić 14 dni).

Ogłoszenia są automatycznie publikowane ponownie 4 lub 5 razy (już nie pamiętam), a potem przestają być publikowane.

Jeśli chodzi o umieszczanie nowych ogłoszeń, spróbuj dodać książkę, a zobaczysz, że trzeba wypełnić mnóstwo specyficznych pól. Na przykład musisz wskazać język tekstu – nie da się ustawić domyślnie „francuskiego” – a eBay nie rozpoznaje języka z tytułu książki. Następnie musisz wskazać pod-podkategorię (książka artystyczna, ale z jakiego okresu/w jakim stylu, proszę?), rodzaj oprawy itp.

Ale sprawdzę tę opcję „sprzedaj podobny przedmiot”. Faktycznie, przeoczyłem ją.

czy próbowałeś wpisać kod ISBN?
Wiem, że wpisując kod EAN, jeśli przedmioty są zarejestrowane, wiele pól jest wypełnianych automatycznie.

W przeciwnym razie najprościej jest wpisać tytuł książki w wyszukiwarkę, przejść do ogłoszenia i kliknąć „sprzedaj swój” pod zdjęciami, skorzystasz z tych, którzy już wypełnili obowiązkowe pola.

Musi być coś do skonfigurowania, a w najgorszym razie wystarczy wejść w „nie sprzedane przedmioty” w centrum sprzedawcy, zaznaczyć ogłoszenia do ponownego opublikowania i kliknąć „wystaw ponownie”. W ten sposób możesz wystawić ponownie 100 ogłoszeń za pomocą kilku kliknięć.
Bardzo praktyczne do ponownego wystawiania, gdy są promocje na opłaty za wystawienie.

O numerze ISBN: książki zbyt stare, aby mieć numer ISBN…

Dziękuję za Twoją odpowiedź. :blush: Widzę, że jesteś jedną z niewielu osób, które zgłaszają, że wszystko działa dobrze na eBay; widzę to również w kilku wątkach. Moje pytanie dotyczyło głównie konkretnych porad dotyczących zwiększenia widoczności, i uważam, że Twoja wiadomość nie odpowiada dokładnie na ten konkretny punkt. Jeśli masz również jakieś praktyczne wskazówki do podzielenia się, byłyby one niezwykle pomocne.

Wszystko działa dobrze, wszystko jest względne. To zdecydowanie za mało, żeby z tego żyć, ale to raczej dodatek do obrotu, który dobrze robi i który w niektórych miesiącach dobrze się sprawdza, gdy na Vinted jest trudno. Chciałbym jednak, żeby w zasadzie było tego znacznie więcej.

Co do wskazówek, umieściłem je na końcu wiadomości, o tym, co docenia algorytm. Poza tym eBay to strona, która działa na zasadzie płatnych opcji, więc możesz sponsorować swoje ogłoszenia itp… osobiście tego nie robię, mając ogłoszenia, które rzadko dają ogromne rezultaty w wyszukiwarce. Mógłbym dodać opcję międzynarodową, która mocno podbijała sprzedaż, ale od czasu podwyżki stawek Mondial Relay 1 sierpnia jest to trudne.

Ale jak to z wszystkim, nie ma cudów, zależy to od tego, co sprzedajesz, nie wszystko działa na eBay, klientela niekoniecznie jest ta sama. Dla mnie często uzupełnia Vinted, gdzie niektóre rzeczy, które nie sprzedają się na Vinted, sprzedają się na eBay.

Cześć - cóż, aby zyskać widoczność, trzeba płacić i mimo to nie zawsze ma się oczekiwaną widoczność. Kiedy płacę, żeby się pojawić i po kilku dniach mam zero odwiedzin, usuwam.

ok, bez kodu kreskowego? (EAN)
w przeciwnym razie, jak już mówiłem, jest sztuczka polegająca na wykorzystaniu istniejącego ogłoszenia (bardzo szybkie)

Kiedyś dużo sprzedawaliśmy książek na Rakuten (książki mojej żony), działało to super, ale przestaliśmy z powodu wzrostu prowizji. I ona przeszła na krótsze łańcuchy dostaw (przedaż komisowa, punkty recyklingu, wyprzedaż garażowa …)

nie wiem, czy ich licznik wyświetleń jest bardzo wiarygodny. Czasami mam więcej zainteresowanych członków niż wyświetleń lub dokonanych sprzedaży, mimo 0 wyświetleń. A w centrum sprzedawcy mamy dostęp do statystyk dotyczących wydajności konta, gdzie w ciągu miesiąca może być tysiące wyświetleń, podczas gdy na liście ogłoszeń wiele ogłoszeń ma 0 lub 1 wyświetlenie.

Tak samo na Vinted, zresztą. Licznik wyświetleń nic nie odzwierciedla rzeczywistości, skoro artykuły z „zerem wyświetleń” się sprzedają.

1 polubienie

Cześć

Moje doświadczenia z maja, biorąc pod uwagę, że publikuję praktycznie to samo na Vinted i Ebay:

EB = 4 sprzedaże

Vinted = 19 sprzedaży

Można jednak sprzedawać drożej na ebayu bez tych wszystkich negocjacji, nawet w przypadku przedmiotów za 5 euro.

Przez bardzo długi czas miałem podobny wskaźnik, w zasadzie jedna sprzedaż na eBay na 4 sprzedaże na Vinted, a teraz zbliżam się do równowagi między tymi dwiema platformami.

Dzień dobry!
Dziękuję za tę odpowiedź.
Co sprzedajesz? Dekoracje? Ubrania? Wydaje mi się, że to zastawa stołowa, ale mam wątpliwości :sweat_smile:

Lucile: właściwie sprzedaję wszystko, co mam w domu i czego już nie potrzebuję. Od ubrań, które stały się za małe, przez książki, których nie chcę już trzymać, po stare naczynia odziedziczone po rodzinie. Krótko mówiąc, pozbywam się niepotrzebnych rzeczy. Oddaję też rzeczy do punktu zbiórki, bo inaczej potrzebowałabym kilku żyć, żeby się tego wszystkiego pozbyć.

Wyprzedaże garażowe nie są dla mnie.

Ja osobiście miałem odwrotną sytuację, ale to normalne, byłem na eBay na długo przed Vinted… więc liczy się historia :wink: