5 dni ograniczenia

Cześć wszystkim, teraz moja kolej na narzekanie!! Moje konto zostało zablokowane na 5 dni za sprzedaż hurtową. Podkreślam, że mam profil prywatny, ale jestem profesjonalistą od kilku lat. Sprzedaję na wielu platformach, w tym na eBay jako profesjonalista, ale Vinted jest jedyną platformą, na której odmawiam bycia profesjonalistą. Miałam około 150 artykułów w swojej szafie, a Vinted usunęło 17 z nich. Dziwne, że jakiś czas temu zmieniłam wystrój moich zdjęć i to właśnie te zdjęcia zostały usunięte. Na szczęście nie kładę wszystkich jajek do jednego koszyka i mogę nadal pracować. Trochę przewidziałam blokadę lub bana i niektóre z moich klientek robią teraz zakupy poza Vinted, aby kontynuować zakupy. Po zakończeniu blokady, pomimo szantażu ze strony Vinted, aby przejść na profil profesjonalny, pozostanę przy profilu prywatnym, ale trochę zmniejszę częstotliwość publikowania nowych rzeczy i wrócę do mojego starego wystroju, który nigdy nie sprawiał problemów. Czy mieliście problemy po blokadzie lub zostaliście zmuszeni do przejścia na profil profesjonalny? Czy widoczność pozostaje taka sama jak przed blokadą? Co musieliście zmienić, aby Vinted trochę odpuściło? Z góry dziękuję za odpowiedzi.

2 polubienia

No cóż, my właśnie wróciliśmy, wczoraj po południu, dokładnie z tych samych powodów. Osobiście też widziałem wiele zgłoszeń.

Cześć, miałem to samo na nowym koncie, 5-dniowe ograniczenie za sprzedaż komercyjną. Nie zauważyłem cienia bana po 5 dniach. Nadal sprzedaję, ale z obawą, że konto zostanie definitywnie zamknięte. Próbuję umieszczać przedmioty obok moich artykułów, żeby oszukać bota, ale zaczyna mi brakować przedmiotów (dziś przeszedłem na warzywa :rofl:) szczerze mówiąc, nie wiem, czy to rozwiązanie jest skuteczne, czy w końcu mnie dopadną.

1 polubienie

Nie rozumiem. Skoro jesteś profesjonalistką, dlaczego nie wybierzesz konta „pro”? W takim przypadku nie miałabyś już problemów z banami?
Co ci daje nieprzyznawanie się do statusu profesjonalnej sprzedawczyni na Vinted? Pozwala ci to nie deklarować w urzędzie skarbowym sprzedaży z Vinted?

Nie chcę przechodzić na konto profesjonalne na Vinted, ponieważ ich system działania nie jest jasny i z tego, co widzę, nie zapobiega to nadmiernym ograniczeniom ani blokadom konta. Poza tym nie ma niczego, czego bym nie zadeklarowała, wszystkie moje sprzedaże są zgłaszane do urzędu skarbowego, a mój Urząd Ubezpieczeń Społecznych (URSSAF) jest aktualny.

Sprawdziłam, dostałam tylko 2 zgłoszenia. Pierwsze pod koniec marca, a drugie w dniu blokady konta (jakieś 10 minut wcześniej). Nie sądzę, żeby to było zgłoszenie od jakiejś osoby, ale raczej od Vinted. Podobnie jak Ty, będę uważać, jasne jest, że powrót będzie trochę mniej spokojny!!

Niesamowite, Vinted doprowadza mnie do szału!!! To jedyna platforma sprzedażowa, która uniemożliwia swoim sprzedawcom sprzedaż, a czasem nawet kupującym kupowanie!!!

4 polubienia

Jest gorzej w wersji pro :wink:

Z drugiej strony, ciągle trafiam na Facebooku na rozmowy, gdzie ludzie chwalą się, że na wszystko donoszą. Innego dnia wyżyły się na kobiecie, która odsprzedawała ubranie Shein, jasno oznaczone jako takie, używane, a jej jedyną winą było to, że sprzedawała za drogo. Dlatego znalazła się tam z dwudziestoma hienami, które rzuciły się na jej konto.

O tak, w pełni się z Tobą zgadzam!!

Jest kilka rzeczy, które są na granicy, zwłaszcza gdy widzę różnicę w porównaniu do eBay, gdzie wszystko jest jasne.

1 polubienie

Zgodnie z moimi badaniami, w ciągu ostatnich kilku miesięcy restrykcje nałożono nawet na konta profesjonalne za sprzedaż komercyjną (lub dropshipping, jak Vinted określa w swojej wiadomości) – zwariowana aplikacja.

widziałem te grupy zaludnione przez jednokomórkowców, a nawet oni mają tylko ten, który służy im do tego, żeby się nie pobrudzić!! Byłem w szoku na tym poziomie!!

Na Ebayu jest fajnie, w porównaniu do Vinted, bo wszystko jest dla profesjonalistów. Jestem tam od wielu lat i nie zamierzam stamtąd odchodzić.

Dokładnie, profesjonaliści nie mają żadnego uprzywilejowanego statusu, wręcz przeciwnie!! Ten sposób pracy wcale mnie nie pociąga!!

1 polubienie

Nie no, one są kompletnie w trybie sekty z powodu aplikacji, która ma je gdzieś.

Nie no, marzę o tym, żeby całkowicie przenieść się na eBay, byłoby to wyzwolenie, gdybym mógł obejść się bez Vinted.

Szkoda, że ​​inne platformy się załamały. Bo gdybym robił to, co robiłem wcześniej na Rakuten, LBC czy nawet Beebs, mógłbym usunąć swoje konto Vinted (lub mieć tylko małe konto osobiste, żeby zrobić jakiś bonus).

Zakładam, że profesjonaliści nie są banowani za „sprzedaż hurtową”, prawda?

Jasne, podczas gdy one się zapalają, Vinted syci się nimi obficie, nawet o tym nie wiedząc.

Ja też marzyłabym o tym, żeby móc w pełni działać na eBayu i cieszę się, że znów zaczyna się trochę dziać!!

Tak, niestety tak się zdarza!! Mam koleżankę, której się to przydarzyło!!

U mnie tak samo, świetnie mi szło na Vide Dressing. Ale Vinted robi furorę i to nie przez przypadek:

  1. Jest bardzo dobrze zrobiony, strona jest świetnie ustrukturyzowana, można tam dobrze prezentować swoje produkty, a kupujący może je łatwo znaleźć.
  2. Jest bardzo łatwy w użyciu.
  3. Opłaty są absolutnie minimalne.

Minus jest taki, że nie ma się kontaktu z obsługą, a zarządzanie odbywa się w sposób mało profesjonalny. Nie można mieć wszystkiego. Strona, która zatrudnia więcej pracowników i lepiej radzi sobie z problemami, będzie musiała pobierać wyższą prowizję, to oczywiste!