Alternatywa dla Vinted?

Cześć przyjaciele.

Z kolei moje konto profesjonalne zostało zablokowane po 500 000 głupich blokad.

Mam już serdecznie dość Vinted, problem w tym, że mam w domu zapasy o wartości 80 000 euro, a przy obecnej sytuacji to dużo.

Na jakie platformy się kierujecie, muszą być przecież jacyś inni poza Vinted, widzę eBay, ale cóż, skomplikowane w przypadku tanich przedmiotów.

1 polubienie

Jest nas wielu, którzy czekają na coś innego, obecnie nie ma alternatyw. Może depop? etsy? lbc?
Ebay dla niskich cen nie jest wykonalny, tak jak powiedziałeś.

1 polubienie

Beebs, ale to zależy od towaru!

2 polubienia

Cześć, :hugs:

Jestem w tej samej sytuacji, mam dużo rzeczy na sprzedaż i jestem kompletnie zrozpaczona brakiem skuteczności wsparcia Vinted. Czasami udaje mi się coś sprzedać przez leboncoin, ale to absolutnie nie wystarcza.

Próbowałam Etsy, ale dostawałam tylko wiadomości od oszustów, nie wspominając o tym, że trzeba płacić za wystawienie każdego przedmiotu, a po pewnym czasie trzeba płacić ponownie, żeby pozostał widoczny…

Czy macie jakieś inne pomysły?

Z góry dziękuję :hugs:

1 polubienie

Zależy to od statusu, jaki się ma. Aby generować duży wolumen przy niskich cenach, lepiej być w spółce niż w mikro-przedsiębiorstwie, ale cóż, można powiedzieć, że dotyczy to wszystkiego (mikro-przedsiębiorstwo naprawdę nie nadaje się do niskich marż). Z drugiej strony wydaje mi się, że Etsy nie jest tani, jeśli chodzi o prowizje. Depop nie znam, ale zostało właśnie kupione przez eBay.

Edit: właśnie sprawdziłem, Depop to 10%, tak jak eBay.

Etsy to 6,5%, ale są opłaty za wystawienie i opłaty za płatność. Więc rachunek może szybko urosnąć.

1 polubienie

Tak. i czasami inne opłaty, takie jak abonament sklepowy i tak dalej.

Ile byłbyś skłonny zapłacić na Vinted (i w jaki sposób), aby mieć bezpieczną stronę dla profesjonalistów?

Nie wiem, zależałoby od obrotów, jakie wygenerowałaby możliwość « dobrej » pracy. Sklepy na marketplace’ach często oscylują wokół 50 zeta, więc jeśli byłby ruch i narzędzia do pracy, nie wydaje mi się to odklejone, ale jeśli to tylko 20, to biorę :sweat_smile:

Niestety, na razie nie widzę tak „zrównoważonej” i prostej platformy. Kiedy mówię zrównoważona, oczywiście mam na myśli paradoksalnie. Ale nadejdzie dzień, gdy pojawi się konkurencja, a w każdym razie Vinted sam się niszczy!

Co masz na myśli mówiąc „prosty”?

Beebs lub LBC oferują mniej więcej to samo. A eBay, co prawda wymaga bardziej skomplikowanego wdrożenia, ale ostatecznie jest prostszy, gdy już dobrze zrozumiesz jego działanie (w rzeczywistości chodzi głównie o wstępne skonfigurowanie wszystkiego, aby potem nie pozostało zbyt wiele do zrobienia).

A wszystkie problemy z Vinted (błędy, blokady, usuwanie ogłoszeń…….) naprawdę nie ułatwiają mi zadania.

lbc jest niestety tylko dla Francji, w Belgii nie możemy z niej korzystać

Oczywiście, wszystko zależy od tego, jakie artykuły każdy sprzedaje. Niektóre platformy są przeznaczone do konkretnych artykułów

Leboncoin – Francja

Opla (nowość) – Francja

Beebs – Francja, Belgia

Depop – Międzynarodowe

eBay – Międzynarodowe

Vestiaire Collective / Catawiki (artykuły luksusowe) – Międzynarodowe

Etsy – Międzynarodowe

Selency – Międzynarodowe

Są też inne aplikacje do robienia transmisji na żywo

(Widziałem też „Birki”, ale to jest zupełnie nowa rzecz, podczas gdy Opla była już stroną zajmującą się sprzedażą używanych rzeczy i właśnie otworzyła sekcję sprzedaży między osobami prywatnymi).

Jak to mówią, nie mamy dostępu do Bol :face_savoring_food:

Rzeczywiście szkoda, ale cóż, coraz mniej wierzę w LBC. Co do mnie, sprzedaż tam drastycznie spadła, do tego stopnia, że nie przykładam się już zbytnio do wysiłków. A biorąc pod uwagę nadchodzące zmiany polityki (mimo że nie wszystko zrozumiałem), trudno mi widzieć dla nich przyszłość, bardzo przypomina to to, co nazywa się „robieniem Rakuten”. Więc powiedzcie sobie, że na pewno nie tracicie wiele (a w moim sektorze prawie wszyscy sprzedawcy są również na Vinted)

Cześć!

Ja już rezygnuję z Vinted. Zbyt wiele blokad, które wymagają ode mnie zbyt wiele energii, aby zakładać nowe konta, móc publikować ponownie itp…

Tak więc skupiłam się na Vestiaire Collective. I zamierzam zacząć działać na eBay. Sprzedałam tam koszulę do USA! Tyle że zapomniałam o tym, że to był właśnie artykuł testowy. Więc już wcześniej go sprzedałam.

Trochę skomplikowane jest samodzielne ustalanie kosztów wysyłki. Ale to obiecujące. Na Vinted jest dużo polubień, wiele niższych ofert, ale ceny sprzedaży ostatecznie są niższe.

Na Vestiaire sprzedaż trwa czasami długo, ale odbywa się po wyższych cenach. I mam wrażenie, że eBay jest podobny.

Postanowiłam również przenieść się na produkty lepiej dopasowane do tych platform. Ubrania „zwykłe” są zbyt mocno konkurowane przez Shein i podobne marki, które zaniżają ceny.

Mimo że nie jestem już na Vinted, pozostaję wśród Was, ponieważ doceniam naszą małą społeczność. Wiele ciekawych wymian i wzajemnej pomocy.

1 polubienie

Radzę wyłączyć tryb uproszczony i włączyć Centrum Sprzedawcy. Od tego momentu będziesz mógł skonfigurować absolutnie wszystko, na przykład ustawić cenę dla każdego kraju (nawet spoza Europy). Początkowo jest to żmudne, ale potem staje się niezwykle proste. Kiedy tworzysz swoje ogłoszenie, wystarczy wybrać z menu rozwijanego koszty wysyłki, które chcesz ustawić, możesz mieć gotowe opisy itp. …

1 polubienie

Czy to dla profesjonalistów, czy także dla osób prywatnych? I czy można mieć predefiniowane ustawienia wagi?

Nie wystawiam zbyt wielu rzeczy na eBay (zwłaszcza że sprzedaję wszystko, nie mam konkretnej niszy, która działa na eBay), ale prawdą jest, że za każdym razem, gdy muszę wystawić ogłoszenie, wysyłka jest trochę zagadką.

Kilka moich danych. Od 1 stycznia 2026 roku Vinted stanowi 67% mojego obrotu.

LBC = 25%, więc nie można go lekceważyć. Chociaż przepływ ustał pod koniec 2025 r., nastąpił powrót sprzedaży osobistej (8% z 25%), co pokazuje podsegment, który po prostu nie istniałby poza platformą.

Z 67% na Vinted, 17% to sprzedaż międzynarodowa, która również nie istniałaby poza platformą.

Innymi słowy, myślę, że Vinted i LBC, każdy w swojej niszy, pozwalają dotrzeć do około 8+17=25% kupujących, do których inaczej bym nie miał dostępu. Prawdopodobnie pozostałe 75% mogłoby korzystać z obu platform, o czym świadczą nieliczne sprzedaże na LBC produktów, które właśnie umieściłem na Vinted (=

Ktoś zobaczył ogłoszenie na Vinted, zrobił wyszukiwanie i ostatecznie kupił na LBC).

Być może istnieje również taki segment, do którego dostęp zapewnia tylko eBay, na przykład sprzedaż poza UE, ale moje pierwsze próby w zeszłym roku były zbyt rozczarowujące, abym mógł od razu spróbować ponownie.

Dla profesjonalistów i osób prywatnych. Nie wiem jak z wagą, ponieważ ustawiam wszystko na darmową dostawę, więc uwzględniam ją bezpośrednio w mojej cenie.

Dzięki za pomoc! Ale jeśli sprzedajesz do USA, musisz liczyć 30 euro, a do Europy mniej. Jak uwzględniasz te zmienne koszty w swojej cenie?

Mam darmową dostawę dla Francji, ale stworzyłam tabelę opłat za dostawę, aby doliczyć dopłatę za dostawy międzynarodowe. Na razie dla uproszczenia ograniczyłam się do Europy. Zalety takiego rozwiązania są takie, że eBay to docenia, co wpływa na przyznanie odznaki „Najwyższa niezawodność” (ale to dotyczy tylko profesjonalistów), a także daje zagranicznym kupującym złudzenie niskich kosztów wysyłki. Na przykład dla Włochów wyświetlane koszty wysyłki wynoszą 1,50 €.

Generalnie mam kraje obsługiwane przez Mondial Relay, do których dodaję różnicę, a dla pozostałych ustawiam 20 € za Colissimo International. Na przykład dziś rano miałam sprzedaż do Szwecji.

Sprzedaję ubrania i buty zawodowo.
Obecnie jestem na platformach Vinted, Vestiaire Collective, Le Bon Coin i Joli Closet, przy czym moje sprzedaże na dwóch ostatnich są naprawdę znikome.

kiedyś próbowałem eBay, ale to nie było opłacalne. Zastanawiam się nad ponownym podejściem, już są opłaty stałe i jest to uciążliwe w konfiguracji, więc jeśli mam robić 1 sprzedaż co dwa miesiące… Mam wrażenie, że eBay nie działa już tak dobrze w branży modowej, czyż nie mam racji?