Profesjonalni sprzedawcy: deklaracja obrotu i obowiązkowe rejestry

W Micro, oto 2 często nieznane obowiązki:

Dla mikrofirm wśród was, czy znaliście 2 poniższe informacje?

  1. Księga przychodów / Rejestr zakupów: Musisz prowadzić księgę zawierającą wszystkie otrzymane wpływy zawierającą m.in. numer faktury, datę i kwotę. Prowadzenie tej księgi jest obowiązkowe i zostanie ona wymagana podczas kontroli. To samo dotyczy rejestru zakupów, który pełni tę samą funkcję, ale dla Twoich zakupów.

  2. Deklaracja obrotu do URSSAF: Potencjalnie musisz uwzględnić wszystkie zarobione kwoty na Vinted, a może to obejmować opłaty Vinted ORAZ koszty wysyłki…

Jakie są moje źródła?

  1. Dla księgi przychodów: Jest to dość rozpowszechniona informacja. Oto przykład oficjalnego źródła, które o tym wspomina: https://entreprendre.service-public.fr/vosdroits/F23266
    Należy zauważyć, że w przypadku nieprowadzenia jej, nie przewidziano żadnej sankcji, ALE może ona zostać wymagana podczas kontroli.

  2. Dotyczące obliczenia obrotu do zadeklarowania: Otrzymałem tę informację bezpośrednio od mojego URSSAF, gdy chcieli sprawdzić, czy uwzględniłem w moich dochodach jako niezależny specjalista IT koszty MALT, platformy kojarzącej (rodzaj Ubera dla informatyków).
    Przesyłam otrzymany list w całości, ale 2 fragmenty będą szczególnie wymowne dla mikrofirm:

„Rzeczywiście, oprócz obrotu uzyskanego poza platformami cyfrowymi, należy zadeklarować w Urzędzie Pracy, całkowitą kwotę brutto dochodów uzyskanych za pośrednictwem tej lub tych platform bez żadnych odliczeń, takich jak między innymi prowizje czy koszty wysyłki."

„należy przesłać nam kopię chronologicznej księgi przychodów i wyciągów bankowych z danego roku”

Na szczęście jestem zgodny z przepisami, ale moim zdaniem nie wszyscy mają tę informację :slight_smile: Szczególnie w odniesieniu do kosztów wysyłki, które nie mają zastosowania do mojej byłej działalności (na szczęście), ale które mają zastosowanie do PROFESJONALISTÓW na Vinted.

Listy z URSSAF potwierdzające zasady

2 polubienia

Cześć Clément,

Jeśli chodzi o opłaty Vinted i koszty wysyłki, nie dotyczy to AUTO-PRZEDSIĘBIORCÓW. Piszę WIELKIMI LITERAMI, żeby nie mylić tego z innym statusem.

Opłaty Vinted obciążają platformę. I koszty wysyłki tak samo.

Kiedy otrzymuję roczne podsumowanie od Vinted, widzę tylko kwotę otrzymaną ze sprzedanych przedmiotów, ale NIE opłaty Vinted ani koszty wysyłki.

Kwota tych dwóch ostatnich jest ustalana przez platformę i w żadnym momencie nie jest nam wypłacana. Musimy zadeklarować WYŁĄCZNIE otrzymany obrót.

Niedawno dzwoniłem w tej sprawie, ponieważ obawiałem się, że źle zadeklaruję.

1 polubienie

witaj @Yestoyday

Czy dzwoniłeś do URSSAF i potwierdzili ci to ustnie?
Ponieważ wydaje się to sprzeczne z tym, co znajduje się w zeskanowanym dokumencie, który umieściłem powyżej.

„Rzeczywiście, musisz zadeklarować w URSSAF, oprócz obrotów uzyskanych poza platformami internetowymi, całkowitą kwotę brutto swoich dochodów uzyskanych za pośrednictwem tej lub tych platform bez żadnych potrąceń, takich jak między innymi prowizje lub koszty wysyłki.”

Z wyjątkiem jednego szczegółu, słowa „uzyskany”. Rzeczywiście, jeśli nie uzyskamy tej kwoty, przyznaję, że wtedy nie musielibyśmy jej deklarować?
Administracja podatkowa lubi być niejasna :sweat:

Więc dla mnie to jest « perceived » faktycznie, więc jeśli pobierasz prowizje lub samodzielnie ustalasz koszty wysyłki, to oczywiście zarabiasz te pieniądze, które stanowią część Twojego obrotu.
To potwierdza to, co powiedziała mi przez telefon pani z Urssaf.
Powiedziała dokładnie: « Deklarujesz obrót, który otrzymujesz na swoje konto bankowe ». Zadzwonię do nich nawet ponownie, aby dowiedzieć się, czy ostatecznie prowizję, którą Leboncoin pobiera od moich sprzedaży, jestem zobowiązana czy nie do zadeklarowania. To niewielka różnica w końcowym obrocie (mało sprzedaję na LBC), ale cóż, jest to część, której nie zarabiam, ale deklaruję ze strachu przed zrobieniem czegoś źle.
Jeśli chcesz mieć pewność, jeśli chodzi o Twój profil, możesz jutro zadzwonić pod numer 3698.

1 polubienie

Dostałem odpowiedź z mojego URSSAF: chociaż nigdy nie otrzymałem prowizji od platformy na moje konto bankowe, powinienem je zadeklarować jako obrót. Zostanę więc skontrolowany… :sweat:

1 polubienie

Na grupie sprzedawców profesjonalnych na Facebooku, wszyscy otrzymują różne odpowiedzi od Urssaf i urzędu skarbowego. Podstawowa zasada mówi, że należy zadeklarować cały obrót (CA) bez żadnych potrąceń. Teraz pojawia się pytanie, co wchodzi w skład obrotu (CA), skoro niektóre kwoty nigdy przez nas nie przechodzą.

Na przykład, w przypadku eBay jest to jasne, ponieważ otrzymujemy pełną kwotę ze sprzedaży i to my płacimy za koszty wysyłki i prowizję eBay, więc jest to całkowity obrót (CA) do zadeklarowania, bez żadnych wątpliwości.

Na przykład, opłaty z pewnością nie podlegają opłacie, ponieważ jest to ochrona kupującego, którą kupujący kupuje od Vinted. Co więcej, Vinted nie wystawia nam faktur i nie wymaga przesyłania od nas podatku VAT od tych opłat, w przeciwieństwie do kosztów wysyłki. W tym przypadku wydaje mi się raczej jasne, że nie należy ich uwzględniać, ponieważ w żadnym momencie opłaty te nie pojawiają się w żaden sposób; jest to transakcja między kupującym a Vinted za usługę świadczoną przez Vinted dla kupującego.

A tutaj jest trudniej. Właściwie pytanie brzmi, kto za nie płaci? Jeśli klient kupuje je od Vinted, to nie my; jeśli Vinted zmusza nas do ich zakupu, to my. Drugie rozwiązanie stwarza jednak problem, ponieważ Vinted narzuca nam przewoźników, zdecydowanie naciska na Vinted Go, prawie ukrywając inne punkty odbioru za pomocą nowego formularza wyboru wysyłki, i nie daje nam żadnej swobody w wyborze taryf ani kwot odszkodowań. Jednak tendencja jest taka, że należy to zadeklarować.

1 polubienie

Tak, prowizję, którą Leboncoin pobiera od nas, muszę zgłosić do Urssaf, ponieważ jest to cena, którą płaci kupujący. W związku z tym systematycznie tracę 9% ceny sprzedaży, a ostatecznie nawet dwukrotnie, ponieważ Urssaf pobierze swoją część od tego, czego nawet nie otrzymałem!

1 polubienie

W rzeczywistości bardzo trudno jest ostatecznie stwierdzić, kto ma rację. To dowodzi, że nadal są spore braki i że jeśli sprawa trafi do sądu, prawnik mógłby znaleźć luki w tym, co jest lub nie jest uważane za obrót.

Nie wiem, jak to jest w mikroprzedsiębiorstwie, ale w sasu księgowa będzie musiała dokonać uzgodnienia między tym, co faktycznie otrzymałeś (e-mail od Vinted o przelanej kwocie), a łączną fakturą zawierającą opłaty „profesjonalne” i koszty wysyłki, których nie otrzymałeś. To uzgodnienie, choć długie i żmudne, kosztuje mnie miesięcznie od 200 do 300 euro, więc bardzo na to uważam.

1 polubienie

2 polubienia

Zastanawiam się, do czego może służyć rejestr zakupów dla mikroprzedsiębiorcy, skoro te zakupy nie mają wpływu na opodatkowanie. Nie odejmuje się ich od obrotu. Osobiście nie zawracałbym sobie głowy zadaniem administracyjnym, które nie przynosi korzyści ani mnie, ani nikomu innemu.

1 polubienie

Dokładnie, zaopatruję się tylko w antykwariatach. Nie mam czasu na prowadzenie rejestrów. Dopóki nie podlegam VAT, nie przejmuję się tym: to tylko papierkowa robota urzędników biurokratów.

to jest w celu kontroli pochodzenia zakupów, na przykład, jeśli istnieje podejrzenie paserstwa lub prania pieniędzy.
Stąd termin rejestr policyjny dla zakupów używanych.

2 polubienia

Cześć,

Jeśli chodzi o koszty wysyłki: zgodnie z Regulaminem Vinted są one jasno określone jako opłacone z góry przez platformę, więc w razie kontroli można uzasadnić, że nie stanowi to części obrotu.

Jeśli chodzi o rejestr zakupów w ramach mikro lub auto, jest to lepsze w razie kontroli; a rejestr ten, zwany także rejestrem policyjnym, jak wspomina @Gametoysretro, jest naprawdę obowiązkowy dla wszystkiego, co dotyczy metali szlachetnych / złota / srebra / platyny (jest również obowiązkowy w moim przypadku, w mojej działalności komisowej).

Czy nikt nie mówi o ecotaxe do zapłaty organizacjom afiliowanym do ADEME (organizacja ta będzie się różnić w zależności od rodzaju sprzedawanych produktów)? :wink:

1 polubienie

tak, w komisie jest lepiej. Znałem bardzo dobrze zespół z Happy Cash (który niestety został zamknięty) i opowiedzieli mi wiele historii, ale byli kontrolowani przynajmniej raz w tygodniu, a nawet policjanci przechodzili w cywilu, tylko po to, by zobaczyć, co jest na półkach.

tak czy inaczej nie są one uwzględnione w tym, co Vinted przekazuje urzędowi skarbowemu, więc od tego momentu nie będzie nawet kontroli.

1 polubienie

Tak, zasadniczo zrobiłem to przede wszystkim dla przejrzystości wobec moich klientek, nawet jeśli wszystkie są moimi bardzo dobrymi przyjaciółkami…

A tak, Happy Cash ma duży wolumen i istnieje duże ryzyko paserstwa, więc nie dziwi mnie, że są oni regularnie kontrolowani!

Często zdarzają im się próby ze strony facetów próbujących sprzedać swój towar pochodzący z kradzieży. Na przykład facet wcisnął im dekoder TNT, a następnego dnia wrócił z kilkudziesięcioma sztukami, tłumacząc, że to jego prywatna kolekcja. Albo sprzedawca widzi przez okno biura, jak jego sąsiadki przyprowadzają rowery, które zostały skradzione w weekend itd. itd. …

Doskonale! Powinien napisać książkę :joy: