Dobry wieczór,
Kilka miesięcy temu zaczęłam sprzedawać swoje rzeczy osobiste na Vinted i zauważyłam, że wszyscy potencjalni kupujący, którzy proszą mnie o więcej zdjęć lub nieskończone pomiary (pachy, klatka piersiowa, rękawy, wkładka, ubranie na osobie itp.), nigdy nic nie kupują!
Ci, którzy kupują, robią to natychmiast, bez zadawania pytań, albo składają ofertę.
Myślę, że przestanę odpowiadać, ponieważ zajmuje mi to mnóstwo czasu na ponowne rozpakowywanie przedmiotów, które schowałam do skrzyń z systemem kompresji, co w efekcie daje absolutnie żaden zwrot.
Czy macie podobne doświadczenia, czy to odczucie dotyczy tylko mnie?
Tak samo, na przykład biorąc mój przypadek z torbą, było tak samo, mnóstwo pytań na darmo.
I nie tylko na Vinted, także na seconde main by kiabi (wiem, bo mam grupę wsparcia), i mnóstwo nowych kont, które proszą o zdjęcia w ubraniach, czasem (dla dziewczyn: zdjęcia stroju kąpielowego na sobie, ale bez stanika… (nie ja to mówię).
To wydaje się logiczne, że gdy ludzie są dobrze poinformowani, przez większość czasu Twój produkt im nie odpowiada. Nienormalny jest brak uprzejmości, gdy nie dziękują i nie informują Cię na bieżąco. Rzeczywiście, jest to częste, ale nie tylko wśród tych, którzy proszą o wyjaśnienia (moim zdaniem). Osobiście robię zdjęcia etykiet, podaję wymiary i nigdy nie dostaję pytań. A gdy sprzedaję, nigdy nie mam zwrotów, ponieważ ludzie kupili świadomie. Mam nadzieję, że to pomoże.
Zawsze odpowiadam, a te wymagane informacje dodaję do mojego ogłoszenia, więc dla mnie nie jest to strata czasu, nawet jeśli mnie to irytuje.
Domyślnie wykonuję pomiary i notuję je w ogłoszeniu, co pozwala mi uniknąć tego typu pytań. W końcu ja też lubię mieć pewne wymiary.
Najprościej, chociaż zajmuje to czas, jest podać wymiary, gdy wystawiasz ogłoszenie.
Kiedy sprzedawałam ubrania, podawałam wymiar od góry do dołu i szerokość od pachy do pachy. A długość talii dla spódnic i spodni.
Również robiłam zdjęcie metki z rozmiarem.
Rękawy – nie, nie robiłam tego.
Możesz od razu zaznaczyć, że nie masz czasu na ponowne mierzenie. I zawsze odmawiaj ubrań noszonych bez stanika. To podejrzane, jest sporo zboczeńców na stronach z ubraniami.
Zawsze zaznaczałam, że nie robię zdjęć na sobie.
A dla osób, które nie czytają opisu, po prostu powtórz to, co napisałaś w opisie, z uprzejmością.
Niegrzeczność ludzi jest fenomenalna. Brak pozdrowień, czasem od razu pytanie bez wstępu ani kontekstu („Rozmiar?”). Cóż, takie jest życie! Trzeba się z tym pogodzić, niestety nie można zabrać wszystkich, ryzykując wyzwiska. Kiedyś miałem nieszczęście odpowiedzieć uprzejmie, że moja cena jest ostateczna, osoba ta nazwała mnie idiotką. To tyle, dziękuję, do widzenia!
Bardzo podoba mi się twoje pytanie, @Clovis, ponieważ jest to klasyk przedsiębiorczości: „potencjalny klient”, który jest już bardzo wybredny, zanim jeszcze kupił, często jest oznaką, że sprawi ci dwa razy więcej kłopotów, niekoniecznie przynosząc dwa razy więcej pieniędzy.
A często zdarza się, że to oni nic nie kupują!
Dotyczy to WSZYSTKICH biznesów. Nie tylko Vinted ![]()
Ale zgadzam się z innymi odpowiedziami: poświęć czas na umieszczenie wszystkich informacji w swoich ogłoszeniach, ponieważ normalne jest dobre informowanie kupujących. Ale gdy informacje są już dostępne, niekończące się dyskusje są często stratą czasu ![]()
ah, to mnie też się czasem zdarza.
„Jesteś na Vinted, no wiesz”
Cudownie ![]()
![]()
Ja podaję wymiary w moich ogłoszeniach i jeśli mają inne prośby, staram się je spełnić.
Osobiście jestem niska i często pytam o długość ubrań. Dlatego rozumiem prośby innych.
Zdarza się, że proszą mnie o wymiary, podaję je i nie dostaję żadnej odpowiedzi. Z drugiej strony, pozwala mi to umieścić je w ogłoszeniu później ![]()
W 80% przypadków nic z tego nie wynika i nie dostaję nawet podziękowania ani wyjaśnienia, ale nie zmienimy świata. Uprzejmość zanika! ![]()
Kiedy pytają mnie, czy rozmiar jest duży czy mały, wolę się nie wypowiadać, ponieważ wszyscy mamy inne ciała i uważam, że to pytanie nie jest zbyt przydatne. Podobnie w przypadku ubrań mojej córki, to zależy od budowy ciała.
Zawsze odpowiadam na tego typu pytania, ale frustrujące jest, gdy nie ma podziękowania
przynajmniej to
Kiedyś myślałam, że ktoś się ze mnie nabija. Sprzedawałam bidon za 1€. Zaczęto mnie pytać o średnicę w miejscu zakręcanej nakrętki… Naprawdę nieistotna rzecz w użytkowaniu..
Potem odwróciłam pytanie, żeby dowiedzieć się, czy chodzi o wymianę nakrętki od innego bidonu.
Odpowiedź: Tak!
Ale żeby mieć pewność, że to poważne zapytanie. Poprosiłam o zdjęcia jej nakrętki, a ja dam jej znać, jak tylko będę mogła porównać z moją.
Wysłalała zdjęcia, porównałam, było ok, kupiła ![]()
Osobiście należę do tych, którzy mogą potrzebować wymiarów, ponieważ mam nietypową budowę ciała. (1m82 i bardzo szczupła, dla kobiety to kłopot)
Ale zawsze znajduję czas, żeby podziękować + poinformować, czy mi pasuje, czy nie. Nie wszyscy tak robią ![]()
Od razę podaję wymiary w ogłoszeniu, a najgorsze są te, które pytają o pomiary, mimo że już tam są… można by pomyśleć, że nikt już nie umie czytać ![]()
Cześć wszystkim ![]()
Tak, zawsze odpowiadam na wiadomości, ale odkąd zamieszczam wiele zdjęć i opis, pytania pojawiają się bardzo rzadko.
Podobnie jak w przypadku niektórych osób; nie zawsze jest dzień dobry, proszę ani dziękuję.
Jeśli chodzi o mnie, odpowiadam, ale bez większego przekonania.
Jak dziś rano na Kiabi (tak, nie jestem tylko na Vinted), dostałem wiadomość:
Fałszywa wiadomość: Czy nadal dostępne?
Moja odpowiedź: Tak, właśnie wystawiłam.
Fałszywa wiadomość: Czy można wysłać mojej córce mailem…
Moja odpowiedź: od razu zablokowane i zgłoszone.
Tak, rozmiar szyjki ma znaczenie!! Przynajmniej dla mnie, tak ![]()
Na prośby odpowiadam, aktualizuję ogłoszenie i złośliwą satysfakcją pytam o dalsze kroki… ![]()
![]()
