Znam, czytałem i studiowałem ten temat, chociaż Bourdieu nie jest łatwy do czytania
i zgadzam się w 100%
ale to nie mój temat: mówię do ciebie w kontekście zawodowym: tego, co robimy, sprzedawcy, przedsiębiorcy itd., nawet jeśli nie wszyscy mamy takie same środki, takie same ograniczenia. Kwestionowanie siebie nie ma związku z twoim pochodzeniem społecznym ![]()
Co do reszty, naprawdę próbowałem się wyrwać, pracowałem w nocy, chodząc na zajęcia w ciągu dnia, naprawdę próbowałem, i z pomocą przyjaciół, ale bez sukcesu, nawet jeśli rzuciłem wyzwanie statystykom: tylko 0,025% osiąga poziom wyższy niż 5 lat studiów, pochodząc z niskiego środowiska społecznego, ale mimo to ściga cię to w świecie zawodowym, bez wsparcia, bez kontaktów, bez pieniędzy/kaucji na wynajem mieszkania w regionie paryskim, jest to bardzo trudne.
Powinniśmy pomagać sobie nawzajem tym, którzy nic nie mają lub pochodzą z daleka, ale często dzieje się wręcz przeciwnie, trzeba powiedzieć, że niektórzy potrafią tworzyć podziały!
Istnieją transfugi klasowi, ale to kupa roboty, odrzuceni przez to, skąd pochodzą, nie zaakceptowani tam, gdzie są (Annie Ernaux, Eddie Belle gueule, np.)
Daje to również siłę, której inni nie mają. ![]()
Poza tym nie oglądam żadnych wiadomości, o pożarach nic nie wiem, musiały być jak co roku, benzynę widziałem wczoraj… ale nie wiem dlaczego, a upał, to z kolei… wiem o tym od dawna!