Rozumiem, że można uzależnić kupujących, ale czy trzeba to robić w stosunku do sprzedających, skoro jest ich za dużo i wydaje się, że chcą ich wyeliminować?
Oczywiście sprzedający okazjonalni szybko stają się kupującymi i tak dalej… ale nie jestem pewien, czy to uzasadnia twoją teorię.
Moim zdaniem jest za dużo sprzedających i Vinted być może ma interes w próbie wyrównania szans, czyniąc ich bardziej lub mniej widocznymi.
To jest dobór naturalny, albo się przystosujesz, albo „umierasz”. Zjawisko to można znaleźć wszędzie, naprawdę wszędzie. W relacjach międzyludzkich, w układach sił.
Wycofuję się z wymiany zdań poza technicznymi funkcjami Clemza, ale nie mogę nie zwrócić uwagi na to, jak bardzo te stwierdzenia wydają się błędne. Układy sił nie wynikają z doboru naturalnego, one go poprzedzają . A relacje międzyludzkie, w których zjawiska kulturowe (= szybkie) przeważają nad doborem naturalnym (= powolnym), prowadzą do przetrwania jednostek bez potrzeby adaptacji, ponieważ to ich środowisko dostosowuje się do nich. Wspólne doświadczenie, które wszyscy przeżyliśmy jako noworodki.
To zjawisko występuje wszędzie, naprawdę wszędzie. W relacjach międzyludzkich, w relacjach władzy. Przepraszam za nieporozumienie, nie mówię o doborze naturalnym (który zresztą dla człowieka nie jest już niczym naturalnym) w kontekście zjawiska, ale o zjawisku losowej nagrody.
Skracam, ponieważ zbyt długo zajęłoby szczegółowe wyjaśnianie i nie jest to temat forum
Władza wykorzystuje te zjawiska do kontroli. Paradoksy nakazów, dysonanse poznawcze, losowe i nielogiczne nagrody itp. itd.