Tego ci życzę. Powodzenia!
Poza tym zależy to od tego, co sprzedajemy. Poza tym 1000 artykułów na sprzedaż nie oznacza 1000 faktycznych sprzedaży i może dać 2000 euro rocznie. Już jeśli to tylko używane rzeczy, powodzenia dla urzędu skarbowego w udowodnieniu, że jest to kupno i sprzedaż.
Ja odpuszczam, założyłem swoje osobiste konto 3 tygodnie temu i już mam 48 sprzedaży (i to nie po 2 euro…) na koncie zawodowym zostaję « ogólny », a na osobistym spróbuję znaleźć niszę… jeszcze tam nie jestem
Miłego wieczoru!
Sprzedaję nawet mniej niż 100 artykułów miesięcznie, lol
A jaki jest poziom widoczności? Wielu użytkowników skarży się, że konto profesjonalne działa znacznie gorzej niż osobiste. Nie zauważałem tego problemu, ale od 15 dni moje wyświetlenia są naprawdę niskie, mimo że publikuję sporo nowości.
mdr dlaczego? 100 artykułów miesięcznie, jaka średnia cena? to może być znaczący obrót. Wybacz mi, ale uważam cię za bardzo, bardzo zrelaksowanego jak na kogoś, kto ma katalog 1500 artykułów i, jak sobie wyobrażam, obrót ponad 15 tys. euro rocznie (po szybkim obliczeniu twoich ocen/sprzedaży). Jest lekcja, której najwyraźniej ani nie nauczyłeś się, ani nie zrozumiałeś: dyskrecja. Jak już mówiłem: powodzenia w 2025 roku. Wystarczy jeden e-mail, jeden telefon. Zobaczysz w dniu D, za pierwszym razem, gdy otrzymasz wiadomość lub list, robi to dziwne wrażenie, nie ma już: mdr i „nie zajmuję się odsprzedażą” i „wydaję więcej na restauracje”, radzę ci mieć puste konta bankowe i przede wszystkim bez ŻADNEGO śladu transakcji (np. zakupów)
słuchaj, nie wiem za bardzo, dopiero od miesiąca, nie wiem czy to dlatego, że to nowe konto (wiadomo, Vinted tymczasowo boostuje nowe konta, żeby „zachęcić” ludzi), czy dlatego, że mam tam mniej produktów, ale jeśli patrzę tylko na współczynnik konwersji, to na pewno jest znacznie wyższy niż na moim koncie profesjonalnym.
Właśnie obejrzałem(am) twoją garderobę i tak, jak napisano wyżej, bawisz się ogniem. Między manekinami do prezentacji, biżuterią dostępną w wielu egzemplarzach, ubraniami dostępnymi w wielu egzemplarzach w różnych kolorach itp. … to pachnie profesjonalistą przebranym za amatora, a nie amatorem robiącym porządek w swojej szafie. Nie będę cię pouczać, mam to gdzieś, po prostu cię ostrzegam.
Nawet nie wspominając o podatkach, uważaj też na Vinted, które może cię zablokować z dnia na dzień, biorąc pod uwagę twoją garderobę (artykuły w wielu egzemplarzach nie podobają im się zbytnio i wiele ofert jest jako nowe). Wystarczy „życzliwy” konkurent, żebyś spadł(a).
Mogę jej „przekazać” sprawę dotyczącą kontroli, którą miała koleżanka w grudniu ubiegłego roku. Nie mam wszystkich szczegółów, ale oto ogólny zarys: 4 lata na Vinted, 25/30 tys. euro rocznie, 1200/1400 artykułów. Zgłoszona e-mailem. Sprawa trwała… dokładnie 3 tygodnie.
- Kontrola „fiskalna”: 17 500 euro (można powiedzieć, że to prezent…)
- Kara za brak deklaracji: 4500 euro x 4 (tak, tak)
- Dopłata VAT od nowych produktów: 4800 euro
- Konto Vinted usunięte, może otworzyć konto firmowe, ale traci wszystkich obserwujących itp.
Możesz nadal myśleć, że jesteś najsprytniejszym kotem w dżungli. Aż do kontroli.
Ale tak jak ty, mam to całkowicie gdzieś. Myślę tylko, że jej sprawa jest tym, co nazywa się „dochodową” dla urzędu skarbowego. Łatwe pieniądze, a biorąc pod uwagę jej argumenty; „sprzedaję dla znajomych”, „nie kupuję, żeby odsprzedać”… można powiedzieć, że sprawa została zamknięta w 2 tygodnie.
Ignorowałem, że brak profesjonalizmu oznacza konieczność robienia obrzydliwych ogłoszeń.
Następnie zasięgam informacji u pracowników urzędu skarbowego, a także na stronach rządowych, aby nic nie robić niezgodnie z prawem. W razie potrzeby mogę również zasięgnąć opinii prawnika firmy rodzinnej.
Przepraszam za to, co spotkało twoją przyjaciółkę, ale wciąż jestem bardzo daleko od dochodów, które mogła mieć.
Ci, którzy się ukrywają, mają coś do ukrycia ![]()
Och, teraz się denerwujemy. Koniec odpowiedzi z mojej strony, pańskie są żałosne i jeszcze bardziej dowodzą, jak bardzo nie słucha pan lub, co gorsza, zupełnie nie rozumie pan uwag i życzliwych rad, które się panu daje, wierz pan w co chce. Powodzenia z pana „adwokatem rodzinnym”, będzie pan potrzebował także, przy okazji, doradcy podatkowego i księgowego.
W mojej odpowiedzi nie ma absolutnie żadnego podenerwowania, przepraszam, jeśli tak to odebrałeś, nie taki był zamiar.
Mówisz mi o wielu ogromnych liczbach itd., rozumiem, tylko że to absolutnie nie jest moja sytuacja, więc nie można jej porównać z sytuacją twojej przyjaciółki, to wszystko.
„Nie wiedziałem, że skoro nie jesteś profesjonalistą, musisz robić obrzydliwe ogłoszenia”
To nie o to mi chodzi, zwłaszcza że nawet profesjonaliści nie są moją mocną stroną w ogłoszeniach i zdjęciach, mimo że nad tym pracuję. To dodaje się do reszty, fakt, że jesteś dobrze wyposażony do robienia ogłoszeń, dodaje się do wiązki wskazówek.
Poza tym nie chodzi o kwotę sprzedaży. Nie ma progu, który pozwoliłby powiedzieć „nie jestem profesjonalistą”. Od momentu, gdy dokonujesz zakupów w celu odsprzedaży, jest to handel, a więc do opodatkowania i to od pierwszego euro. I powtarzam, nie chodzi o moralizowanie, 99% profesjonalistów tak robiło, zanim naprawdę zaczęło i to nie mój problem. Ale tutaj, biorąc pod uwagę twoją szafę, z podobnymi artykułami w kilku egzemplarzach i w różnych wariantach, trudno będzie to uzasadnić. Tylko ostrzegam i radzę uważać, potem to, co z tym zrobisz, zależy tylko od ciebie.
Jak Pan/Pani mówi „zakupy w celu odsprzedaży”, więc w tym celu trzeba kupić, czego ja nie robię.
Dzień dobry,
Proponuję wrócić do pierwotnego tematu tego postu, który brzmi:
Dziękuję wszystkim ![]()