Kto oglądał program 7 à 8 w niedzielę 21.09.25 o Vinted w TF1?

Nie jesteśmy tu po to, żeby krytykować, i mam nadzieję, że wszyscy tutaj pewnego dnia osiągną tyle, co ci młodzi ludzie, którzy oddają się temu w pełni!

Jak wyjaśniono powyżej, ich obroty nie pochodzą tylko ze sprzedaży (szkolenia, afiliacja, filmy itp.), ale są sprzedawcy, którzy dzisiaj zarabiają 2x więcej.
Jeśli korzystasz z Vinted CRM i otrzymujesz cotygodniowy biuletyn, zobaczysz na przykład, że są dwie użytkowniczki aplikacji, które tylko w zeszłym tygodniu miały obroty ponad 6000 euro… Więc wszystko jest możliwe, jeśli się do tego przyłożymy!

1 polubienie

Dokładnie tak, i tu robi się ciekawie. Ci, którzy pojawili się w telewizji, z pewnością nie czerpią całych swoich dochodów wyłącznie z Vinted, i wątpię też, by to właśnie oni znaleźli się w pierwszej trójce Vinted CRM.

Najbardziej uderzające jest to, że niektórzy przekraczają 6000 euro obrotu tygodniowo, czyli około 25 000 euro miesięcznie i prawie 300 000 euro rocznie. Mówimy tu o dobrze zorganizowanych strukturach, prawdopodobnie wieloosobowych, z jasno określonymi rolami (sortowanie, zdjęcia, wystawianie, wysyłka).

@Giuliano69: przyznałem się do błędu. Proszę, nie wykorzystuj tego do wygłaszania kazań i zmień ton.

1 polubienie

Ekstrapolowanie przypadków znajdujących się na samym końcu rozkładu Gaussa nie ma większego sensu…

1 polubienie

Temat ten nie miał na celu wywoływania kontrowersji, lecz wymianę myśli.

Witajcie!

Cieszę się, że ten temat jest dla Was ważny, ale nie ma powodu, by się tak unosić.
Trzymajmy się wymiany pomysłów i pełnych szacunku dyskusji. Nie będziemy mogli zezwalać na tego typu tematy w przyszłości, jeśli dyskusja nie będzie toczyć się we właściwym kierunku, co moim zdaniem jest szkoda :hugs:

Zachowajmy spokój, przyjaciele, jesteśmy społecznością wzajemnej pomocy :blush:

Dodam tylko jeden element: widzimy dziś wielu streamerów na Twitchu lub ludzi, którzy sprzedają swoje zdjęcia na specjalistycznych stronach, którzy zarabiają setki tysięcy euro, a nawet miliony… Ale badania wykazały, że ci ludzie stanowią nawet mniej niż 0,1% twórców na swoich odpowiednich platformach, a mniej niż 1% osób na każdej platformie jest w stanie z tego żyć.

Na Vinted jest dokładnie tak samo!
Nie każdy będzie w stanie zarabiać 10 tys. euro miesięcznie, a przytłaczająca większość tych, którzy próbują odsprzedawać, nie może z tego żyć.

Będzie to zależeć wyłącznie od środków, które jesteś gotów poświęcić na swoją działalność.

1 polubienie

Zawsze wymyka się to spod kontroli po tych reportażach, trzeba przyznać, że rozmówcy bardzo irytują wiele osób swoimi botami, które wypaczają zasady gry :face_savoring_food:

Tak czy inaczej, jest moda, więc wiele osób się w to angażuje i na pewno nastąpi korekta z wieloma rozczarowanymi po drodze.

Na Facebooku widzę sporo osób mówiących, że zarabiają kilkaset euro miesięcznie, czytałem o jednej, która potrafiła wyciągnąć 1000 euro, ale pracując po 16 godzin dziennie itp. … to po prostu nie jest do utrzymania w dłuższej perspektywie.
Dla zdecydowanej większości ludzi może to być tylko dodatek do dochodu, a nie pełna działalność.
Ja też muszę zachować trochę z mojej dawnej działalności, tylko kilka godzin, ale to jest siatka bezpieczeństwa. Mógłbym spróbować przestać i myślałem o tym w tym roku, biorąc pod uwagę, że zeszły rok był dobry. Ale rok 2025 był tak dziwny, że zachowuję to małe zabezpieczenie.

A potem niektórzy powiedzą: „ale nie, to możliwe, mi się udaje” itp. … tak, to prawda. Ale z własnego doświadczenia wiem, że jest też element szczęścia. Mieszkać w miejscu, gdzie wyprzedaże garażowe są zakorzenione, mieć świetnego lokalnego dostawcę, być w okolicy z dużymi wyprzedażami, spotkać kogoś, kto da ci świetny plan … To się „robi”, ale jest element losowości.

Widzę to po moich planach, jeszcze dwa lata temu mogłem pracować z jednym supermarketem i sklepem kulturalnym, tylko produkty, które sprzedawały się natychmiast, z dużą marżą, miesiące po kilka tysięcy euro bardzo łatwo (kiedy sprzedajesz 100 razy tę samą grę wideo za 40 euro, kupioną za 8 euro, oczywiście idzie szybko) i to wszystko zawaliło się z dnia na dzień (zamknięcie sieci supermarketów i sklepu, który zakończył promocje i wyprzedaże).
Ale to było tylko szczęście, że mieszkałem obok tych dwóch sklepów i znałem personel, ponieważ pracowałem 200 metrów od nich.

1 polubienie

Całkowicie się zgadzam!

Masz rację Lucile, przyjmuję do wiadomości i uspokajam się. Przepraszam, jeśli mój ton mógł wydawać się ostry. Chciałem tylko przypomnieć, że ocenianie ludzi bez prawdziwego poznania ich drogi niczego nie prowadzi. Trzymajmy się faktów, będzie to bardziej konstruktywne dla wszystkich.

Dla informacji, bot, a najbardziej znany Vtools, to oprogramowanie, które trzeba zaprogramować za pomocą filtrów i które służy do automatycznego kupowania na Vinted artykułów, które wcześniej zdefiniowałeś za pomocą swoich filtrów.

Na przykład, ustawiasz filtr Ralph Lauren, sweter, 10 euro, możesz też ustawić inne filtry, takie jak kolor, stan itp., a bot automatycznie kupi wszystkie swetry Ralph za mniej niż 10 euro.

Chodzi o to, żeby mieć nisze, nie wiem, sukienki Sezane za 20 euro, skórzane torby Longchamp za 10 euro, buty Nike za 20 euro itd., a bot kupi wszystko sam.

Następnie otrzymujesz swój towar i sprzedajesz wszystko 2/3/4/10 razy drożej.

Jest to jeden ze sposobów zdobywania towaru, mniej lub bardziej moralny, ponieważ często wykorzystujesz osoby, które albo nie znają ceny sprzedawanych przez siebie rzeczy, albo sprzedają tanio, aby puścić w obieg i dzielić się niedrogimi rzeczami. To trochę ta sama zasada co na pchlich targach, tylko że nic już nie musisz robić i masz dostęp do europejskich pchlich targów!

System, który nie utrzyma się w dłuższej perspektywie, ponieważ sprzedaż na tym samym kanale, na którym się kupuje, prowadzi do różnych procesów, które powodują jego upadek.

Można zarobić 11 tysięcy miesięcznie, firmy generują miliony i nie przynoszą żadnych zysków.

Obroty niczego nie mówią. A tym bardziej obroty z jednego miesiąca sprzedaży.

Dodałbym, że to doskonały przykład manipulacji mediami: wziąć przykład i uczynić go generalnym. Kilka liczb dotyczących działalności: 10% ludzi z tego żyje, innymi słowy, udaje im się uzyskać płacę minimalną. I tutaj też jest niejasno, a kiedy jest niejasno, to znaczy, że jest manipulowane.

Uzyskać płacę minimalną, co to oznacza? To 12 razy płaca minimalna rocznie. Zysk? Czy zawiera 5 tygodni urlopu? A składki? Czy to płaca minimalna jak u pracownika (to już co innego)?

Podobnie z tym 11 tysiącami. Gdyby chcieli być mniej przejrzyści, nie mogliby.

Nie dajcie się zwieść, cały ten artystyczny chaos ma na celu jedynie stworzenie podziału, a biorąc pod uwagę wyniki na forum, działa.

Ci sprzedawcy, którzy obiecują dochody bez wysiłku, służą również do:

sprzedawania abonamentów na boty (i otrzymywania zniżek)
sprzedawania swoich szkoleń
sprzedawania paczek
generowania wyświetleń w sieciach społecznościowych i zarabiania pieniędzy.
posiadania partnerstw i otrzymywania darmowego towaru. (Do odsprzedaży w paczkach lub na własnych stronach)
Im więcej chwalą się dużymi obrotami, tym bardziej to imponuje. A ci, którzy są pod wrażeniem, nie dają się zwieść i dobrze sobie radzą, działa to na naiwnych, a jest ich wielu.

3 polubienia

Osobiście uważam, że użytkownicy botów są regulatorami rynku: usuwają zbyt tanie oferty, przywracając im prawdziwą cenę rynkową, co mi odpowiada.

2 polubienia

Może, za mało znam tę metodę, żeby o niej dyskutować.

Ale zestawiam to z tym, czego doświadczyłem na pchlich targach (brocantes). W pewnym momencie były one « rajem », a potem zaczęły się praktyki, w tym profesjonaliści, którzy przechodzili przed wszystkimi podczas przygotowania, nawet grzebali w skrzyniach z latarką bez pytania o pozwolenie, aby następnie umieścić przedmioty kilka metrów dalej na swoich stoiskach za trzykrotnie wyższą cenę. W dłuższej perspektywie doprowadziło to do tego, że wiele osób stwierdziło, że nie przyszło tam po to, że skoro i tak będzie sprzedawane drogo, to lepiej zrobić to samemu w internecie i nie fatygować się wstawaniem. A wśród kupujących coraz mniej fajnych znalezisk, więc zmęczenie wysiłkiem przyjazdu na darmo. W rezultacie u mnie targi staroci stały się martwe, ze stoiskami przypominającymi śmietniki lub z profesjonalistami sprzedającymi drożej niż w sklepach.

I już słyszę wypowiedzi użytkowników Vinted, których znam, które zaczynają zbliżać się do tego, co słyszałem o targach staroci kilka lat temu i zaczynają odpuszczać.

2 polubienia

To jest żałosne, że ten młody człowiek biega po pchlich targach, bezczelnie targuje się o wszystkie ubrania… a przede wszystkim obniża ceny przeznaczone dla organizacji charytatywnej. Powinien być bojkotowany!!!

To żałosne wykorzystywać system przeznaczony do dystrybucji rzeczy z drugiej ręki do sprzedaży nowych ubrań, ubrań pochodzących z Temu lub Shein, moralność na tym cierpi. Trzeba być uważnym podczas zakupów!!

Żyjemy w świecie, który traci swoje piękne wartości……

1 polubienie

Poza tym istniało to od zawsze, od początku istnienia eBay byli ludzie, którzy opróżniali sklepy z grami wideo, aby odsprzedawać gry wideo, winyle, komiksy itp. …
Poza samą praktyką, liczy się przede wszystkim sposób jej wykonania. Widziałem ich, ale naprawdę nie mam innych słów niż nazwać ich szczurami ściekowymi. Oszukiwali babcie, mówiąc im, że nic nie są warte, podczas gdy cena wyjściowa już stanowiła dobrą okazję do zysku. Znam jedną, która została całkowicie okradziona w swoim domu przez znanego u nas handlarza staroci, winyli. Pokazała mu, co chce sprzedać, a co zachować, a kiedy wyszedł, zorientowała się, że zniknęły płyty.

więc to też należy zniuansować i to z dwóch powodów. Po pierwsze, jest to naturalny cykl platform. Ebay czy Price Minister również były przeznaczone do odsprzedawania rzeczy używanych między osobami prywatnymi, a potem stopniowo zaczęli wchodzić nowi sprzedawcy i profesjonaliści, a one ewoluowały. To nieunikniony scenariusz, gdy tylko platforma zyska popularność, to się stanie, a w pewnym momencie platforma zdaje sobie sprawę, że bardziej opłaca się i łatwiej to włączyć, niż z tym walczyć.

A potem Vinted ponosi za to odpowiedzialność. Przede wszystkim sprzedaż nowych rzeczy nie jest tam zabroniona, zabronione jest sprzedawanie TYLKO nowych rzeczy, więc jest to szczera luka, w którą można wejść. Sprzedaję i mimo zgłoszeń zawsze usuwali moje ograniczenia. Jest to nawet w ich argumentacji, gdy proszą o przejście na status profesjonalisty. Ponadto postanowili zintegrować profesjonalistów na platformie, więc musi się to zdarzyć. Ponadto chcieli poszerzyć katalog i zdywersyfikować się od ubrań. Więc oczywiście zezwalając na gry wideo i zabawki, mogło się to tylko tak potoczyć. Ostatnim pomysłem jest dodanie AGD i tam też się to rozwinie. Znam jeden Leclerc, który sprzedaje żelazka za 3 euro podczas wyprzedaży (między innymi), sprzedawczynie z Vinted rzucą się na nie teraz.

Zawsze mówiłem, że Vinted to dla mnie obowiązek, a nie wybór, idzie się tam, gdzie jest klientela. Gdyby naprawdę odmówili sprzedaży nowych rzeczy, profesjonalistom i zadowolili się pozostaniem przy swojej podstawowej niszy, nie miałbym ani jednej oferty na Vinted.

Ale cóż, myślę, że lubią uderzać w profesjonalistów, jednak osoby prywatne, które w pełni działają na czarno, bez tych samych obowiązków prawnych co do wyników, można mieć do czego się przyczepić.

1 polubienie

Tak było, ale już tak nie jest, ponieważ platformy przekazują dane o liczbach do urzędu skarbowego i powyżej pewnej kwoty rocznie są one opodatkowane. Więc kiedy sprzedam rzeczy, które zalegają w moich szafach, jeśli sprzedam za dużo, moje przedmioty są opodatkowane wielokrotnie. Kiedy je kupiłem i kiedy je odsprzedaję.

2 polubienia

Absolutnie nie, są to progi raportowania przez platformy, a nie progi deklaracji. Możesz bez problemu sprzedawać powyżej tych progów, jeśli rzeczywiście sprzedajesz przedmioty osobiste. W Twoim przypadku nie ma problemu, możesz śmiało działać.

Krótko mówiąc, po osiągnięciu tych progów platforma ma obowiązek przesłać DAC7, czyli podsumowanie Twoich sprzedaży (co więcej, niezbyt szczegółowe). Następnie organy podatkowe mogą uznać, że coś jest nie tak, ale nie jest to absolutnie automatyczne.
Co więcej, na razie nie ma to większego wpływu, myślę, że trzeba poczekać, bo procedura jest nowa. Kiedy zaczną widzieć ludzi, którzy kumulują DAC7 na kilkadziesiąt tysięcy euro rocznie, wtedy mogą pojawić się miłe niespodzianki.

I zaznaczam, że nie mówię o tych, którzy zarabiają kilka groszy, żeby się utrzymać. 99% profesjonalistów zaczynało w ten sposób :sweat_smile: Mówię o innym poziomie, który obraca kilkoma tysiącami euro miesięcznie, będąc jednocześnie na zasiłku RSA z wszystkimi należnymi świadczeniami, ale przyjeżdża nową, dużą Mercedesem na wyprzedaż (z życia wzięte, oczywiście).

2 polubienia

Z góry zakłada się, że usługi kontroli/korekty są oceniane na podstawie kwoty, którą przynoszą. (Jeśli czyta mnie jakiś agent lub były agent urzędu skarbowego, niech mnie poprawi).

„Normalne” zachowanie polega zatem nie na natychmiastowym działaniu po wykryciu zachowania oszukańczego, zwłaszcza jeśli wynika ono z nowego typu danych, ale na odczekaniu trzech lat, aby móc skorygować osobę za trzy lata, a nie tylko za jeden, wraz z należnymi karami i zabezpieczając się przed kwestionowaniem opartym na dobrej wierze. To dobre zarządzanie portfelem podatników o potencjale :slight_smile:

2 polubienia

Żeby udowodnić, że jest to możliwe, osobiście zarobiłem ponad 3000 brutto i kilkakrotnie znalazłem się w pierwszej 20-tce tego rankingu, będąc studentem uniwersytetu, a więc z dostępnym czasem pracy ograniczonym do około dwudziestu godzin tygodniowo.
Bez dodatkowych dochodów, bez pochodzenia z klasy średniej, bez wychodzenia z pokoju ani odwiedzania żadnych targów staroci, prowadząc mikroprzedsiębiorstwo, więc są koszty, ale daleko od limitów, więc dochód netto nie jest wcale nieistotny.

Z drugiej strony, tak, z Clemz, Vinted CRM i przede wszystkim dużą zewnętrzną bazą danych, są to moje niezbędne narzędzia.

Więc masz rację, że wierzysz: wink: Siły dla was wszystkich, jesteśmy w tej samej łodzi.

1 polubienie

nie zajmują się tylko botami Vinted, mają kilku hurtowników we Francji. Każdy z nich ma kanał na YouTube, gdzie co tydzień szczegółowo opisują swój biznes. Są pełnoletni, ale niektórzy zaczynali w wieku 15/16 lat i również osiągają takie obroty. Technika na Vinted, aby dobrze sprzedawać, to posiadanie co najmniej 300 ubrań w obiegu i codzienne ponowne publikowanie ogłoszeń za pomocą bota, takiego jak Clems, aby uzyskać większą widoczność i dodawać nowości co tydzień…

1 polubienie