Chrum chrum, od zawsze robię zdjęcia na tle imitującym drewno, a nawet parkiet, gdy chodzi o duże książki. To nie tam leży mój problem…
Dzień dobry.
Sztuczka polega na tym, aby zostawić sobie margines negocjacji przy ustalaniu cen. Lepiej podać cenę z górnej półki, która daje pole do negocjacji. I nawet jeśli oczywiście chcemy sprzedać, bo jest zastój, czasami trzeba umieć odmówić. Osobiście nawet nie odpowiadam, jeśli oferta jest zbyt niska, zwłaszcza, że niektórzy próbują wynegocjować jeszcze więcej niż 40%, więc nawet nie odpowiadam. Zazwyczaj nie przekraczam rabatu o maksymalny koszt wysyłki. I to zazwyczaj przechodzi.
Właśnie o to chodzi, że właśnie mówię, że drewniane tło jest bardziej cenione niż jednolite białe tło.
(A « jęczenia » mogę sobie darować)
Przynajmniej podaję coś, co mogłem sprawdzić i wycenić: zdjęcia typu komercyjne nie podobają się ani Vinted, ani użytkownikom, a mogą powodować problemy z zgłoszeniami (a tym samym zniechęcić algorytm)
Śmieję się z siebie. Przepraszam, jeśli zostało to odebrane inaczej.
Podczas sprzedaży istnieje wiele pytań, na które trzeba odpowiedzieć, zanim zacznie się sprzedawać. Czasami nie mamy odpowiedzi z góry i uzyskujemy je w trakcie. To już pierwszy składnik przepisu.
Dla Twoich zdjęć, które różnią się w zależności od witryny:
Pytania brzmią: Jaki typ klienta znajduje się na stronie (to ewoluuje, ale na przestrzeni lat)?
Na tej stronie, jaki jest profil moich klientów (kluczowe)? Jakie są ich bariery w zakupie w zależności od tego, co sprzedaję?
Jakie jest ADN witryny?
Szybko mówiąc:
Ebay: kolekcjonerzy - profesjonalny proces, profesjonalni sprzedawcy, profesjonalna prezentacja, strona z profesjonalnymi narzędziami.
Vinted: Szuka okazji, najtaniej, strona promuje negocjacje. / Używane, przeszukiwanie, improwizacja, duch bardziej jarmarku, który trochę ewoluował z profesjonalistami. Nie należy robić profesjonalnych zdjęć, powinny wyglądać na amatorskie, ale na dobrym poziomie (a z tyłu profesjonalne metody, jeśli chcesz odnieść sukces).
Żadna strona nie ma tych samych ogólnych klientów, tych samych specyficznych klientów, tej samej tożsamości, tych samych procesów, tych samych sprzedawanych rzeczy, tych samych algorytmów.
Fundamentalne jest poznanie tego.
Wcześniej pojawia się jeszcze jedno pytanie, zanim pozna się klientów: to produkty, które sprzedajemy. Czy są one dostosowane do witryny, do profili klientów witryny? do ADN witryny? Czy sprzedaję dobrze na właściwej platformie, czy prezentacja jest taka, jakiej się tam oczekuje?
Cena sprzedaży jest dla mnie drugorzędna. to nie jest problem ceny. Możesz sprzedać Ferrari za 1000 euro na środku Antarktydy, ona się nie sprzeda.
Brawo, bo szukasz i kwestionujesz, i widzisz, że to działa. Wszystko jest połączone, fakt, że przestałeś być widoczny, wynikał z Twoich zdjęć.
Co do reszty: to jak produkt na półce sklepowej: nie możemy wszyscy być na czele w tym samym czasie. to już wyjaśniałem: Vinted działa na zasadzie losowej nagrody. nigdy o tym nie zapominaj, to fundamentalne, naprawdę. w razie potrzeby poszukaj informacji na ten temat. to uzależnia, zadajesz sobie pytania, myślisz, uważasz to za niesprawiedliwe, pewnego dnia sprzedaje się dużo, potem nic. to po prostu działanie strony, która jest celowo taka i która wyjaśnia jej sukces.
To zasada jednorękiego bandyty. I nie zapominać oczywiście o czynnikach zewnętrznych, które również wpływają na konsumpcję.
Masz rację co do wymiany wskazówek i, jak mówisz, jest to sprzeczne z intuicją, ponieważ przynosi więcej korzyści niż wad, dla wszystkich.
Otworzyłem wątek o strategii boost, aby wymienić się z innymi sprzedawcami, zrozumieć ich wizje i podzielić się moją, ponieważ dla mnie jest to narzędzie, którego należy używać inteligentnie.
Nie otrzymałem prawie żadnych konstruktywnych odpowiedzi.
Problem polega na tym, że jeśli spojrzysz na posty, które wywołują reakcje, to są to głównie te, w których narzekamy, podczas gdy naprawdę przydatne tematy przechodzą niezauważone.
Więc jeśli niektórzy naprawdę chcą pomóc, w tym ty, byłoby dobrze, gdybyś również interweniował w tych tematach.
Nigdy nie widziałem, żebyś wtedy reagował.
Dzięki za wiadomość ![]()
Ciekawe jest to, co mówisz o ciemnych a jasnych tłach.
Czy masz jakieś konkretne liczby lub dokładne wyniki testów A/B, które przeprowadziłeś na podobnych produktach?
Chętnie przyjmę wszelkie statystyki, naprawdę mnie to interesuje.
@Pogi Oczywiście zgadzam się ze wszystkim. Poza tym myślę, że po świętach (kiedy będzie spokojniej) popracuję nad moimi platformami, aby je zróżnicować i zaoszczędzić czas. Są rzeczy, które dobrze sprzedają się na Vinted, a które w ogóle nie idą na eBay, więc warto oczyścić i « specjalizować » moją stronę. Myślę zwłaszcza o powszechnie sprzedawanych zabawkach dla dzieci, które w ogóle nie działają na eBay (nawet przy bardzo dobrym ustaleniu cen), a także o wszystkim, co dotyczy kolekcji figurek dla dorosłych lub zabawek skierowanych do kolekcjonerów (np. Playmobil z licencją, typu Asterix), które będą działać.
Wracam do jednej ze słabości Vinted, czyli braku dostępu do udanych sprzedaży jak na eBay, co pozwoliłoby lepiej ukierunkować moje zaopatrzenie (choćby po to, by unikać fałszywych planów, gdzie istniejące ogłoszenia sugerują dobrą marżę, ale w rzeczywistości wcale nie sprzedają się po widocznych cenach).
Źle zrozumiałem, dziękuję za wyjaśnienie, moja wina ![]()
Nadal zadaję sobie pytania, opierając się na module sprzedaży Clemza. Chociaż doświadczam gwałtownego spadku wolumenu w porównaniu z poprzednim miesiącem, zdałem sobie sprawę, że moje zyski nadal są wyższe niż to, co sprzedawałem w zeszłym roku w tym samym okresie.
Już wcześniej zauważyłem, że okres do połowy października jest szczytowy dla mojej kategorii (tak samo było w 2024 roku), a teraz uświadamiam sobie, że następny miesiąc, czyli zasadniczo od 15 października do 15 listopada, to wręcz przeciwnie - spadek. Jeśli istnieje taki cykl, warto o tym wiedzieć.
Możliwe, że istnieje konkurencja ze strony dużych targów książki. Myślę o tych w Brive, które odbyły się w miniony weekend i które mają reputację największych we Francji. Wystarczy spojrzeć na autorów, którzy przyjeżdżają na spotkania autorskie, aby zdać sobie sprawę, że wielu z nich to autorzy bestsellerów (Caryl Ferey, Laurent Gaudé, Titiou Lecoq, Laurent Mauvignier (laureat nagrody Goncourt) itp.).
Dlatego też jest wiarygodne, że w tym okresie roku uwaga szerokiej publiczności czytelników skupia się na tym wydarzeniu, a nie na zakupach online. Do tego dochodzi koniec efektu „powrotu do szkoły”.
@Peggi; profil użytkowników, oczywiście, ale nie mamy danych, żeby to zrobić. Ponadto, często jest to bardziej skomplikowane niż się wydaje.
Myślę, że znamy tylko wizerunek marki „Vinted”, który odpowiada temu, co mówisz: „Szukaj okazji, kombinuj itd.”, ale absolutnie nie profilowanie użytkowników.
Spójrz, zdarza mi się kupować książki na eBay, bo też czytam, nie tylko sprzedaję :). Dlaczego na eBay: ponieważ ebay jest indeksowany na stronach porównujących platformy, które jako jedyne przeglądam (tzn. nigdy przeglądając bezpośrednio ebay), ponieważ mogę zapłacić przez PayPal i tak mi wygodniej, ponieważ polityka zwrotów dobrze chroni kupującego, jeśli sprzedawca jest profesjonalistą, ale to wszystko jest drugorzędne, najważniejsze i przede wszystkim to, że książka jest tam tańsza.
Więc profil „kolekcjonera”, absolutnie nie mój, a jednak kupuję na ebay.
W swoim czasie zajmowałem się profilowaniem segmentów konsumentów i przeprowadziłem wiele dogłębnych badań marketingowych. Możemy tworzyć piękne segmentacje, w 100% kwantyfikowane, i wtedy odkrywamy, że motywacje do zakupu tego samego produktu są bardzo zróżnicowane.
Wracam do mojej kategorii, bazując na rozmowach z klientami:
- osoby, które chcą książkę, aby ją przeczytać, i wybierają ją ze względu na osobisty gust (zatem wybór autora w przypadku beletrystyki i/lub tematu w przypadku esejów)
- osoby, które chcą książkę, aby ją przeczytać w ramach narzuconych (=> wszystkie lektury szkolne, od gimnazjum po studia doktoranckie)
- osoby, które chcą książki nie po to, żeby ją czytać, ale żeby uzupełnić kolekcję (ach, jak ich kochamy!)
- osoby, które chcą książkę dla kogoś innego, na prezent, aby zastąpić zagubiony egzemplarz, i dlatego bardziej zwracają uwagę na stan przedmiotu niż na jego treść
- osoby, które chcą książkę, aby sprzedać ją znacznie drożej za pośrednictwem innego kanału (i które chcą ją tylko szybko otrzymać, aby ich sprzedaż nie ucierpiała)
Tę segmentację wymyślam w trakcie pisania. Prawdopodobnie przegapiłem inne profile. Ale ważne jest to, że wszyscy oni przeglądają moje ogłoszenia na głównych platformach. Wszystkie proponowane przeze mnie tytuły mogą zainteresować co najmniej 3 z 5 segmentów, ale nie zawsze te same. Niełatwo jest odróżnić wygląd ogłoszeń…
Cześć
Dla osobistych ubrań (moich dzieci) przyjmuję 100% ofert, żeby sprzedać.
Dla mojej działalności zawodowej zawsze chętnie otrzymuję ofertę. Notuję sobie oferty w rogu, bo bardzo szybko nie wiem już, za ile zaakceptowałam lub odrzuciłam daną rzecz. Zawsze odpowiadam „dziękuję za Twoją ofertę” i dodaję argument podkreślający wartość mojego artykułu i uzasadniający dodatkowy wysiłek kupującego. Mam mało/zero -40% i za to uważam za urocze osoby, które nieśmiało proszą o -5% na przykład na artykuł za 100 €.
Dzięki za wskazówkę dotyczącą argumentu wartościującego, wcześniej tego nie praktykowałem, zacznę to stosować.
Cześć
Myślę, że to Ty @anon90966608 mówiłeś/aś o działaniu Vinted, podobnym do Instagrama, jako o « losowej nagrodzie », która uzależnia. Raz sprzedajemy, potem jest przestój itd.. Zastanowiłem się nad tym. Na pewno masz rację! Zauważyłem/am, że weekendy, kiedy nie jestem dostępny/a, też sprzedaję. Nie trzeba być przyklejonym do ekranu.
@Gametoysretro to, co powiedziałeś/aś o zdjęciach, jest bardzo trafne. Już nie zamieszczam tych samych zdjęć na Vestiaire, co na Vinted. Ale na Vinted trzeba wymazać wszelkie ślady profesjonalizmu. Trzeba udawać zwykłych użytkowników. Zdjęcia sprzedażowe, ale nie profesjonalne, zanotowane! Bardzo doceniam Wasze rady. Niewielu sprzedawców ich udziela. Bardzo doceniam tę społeczność!
Miłego weekendu
Cześć,
Mam wrażenie, że zakupy na Vinted są bardzo impulsywne. Dlatego ważna jest widoczność (dzięki Clemz za narzędzie do ponownego publikowania).
Ponownie publikuję 200 artykułów dziennie (z 700), mam plan magazynowy.
Zainteresowałem się niektórymi sprzedawcami, którzy ponownie publikują 100% swojej garderoby każdego dnia.
Byłem na tygodniowych wakacjach, chciałem « zużyć » mój plan ponownego publikowania przed końcem miesiąca i zwiększyłem liczbę do 300 lub 400, nie widząc wzrostu sprzedaży.
Czasami ulubione mogą « obudzić się » kilka dni później.
Waszym zdaniem, jaki byłby idealny czas rotacji dla garderoby?
Jedną z rzeczy, której nie próbowałem, są masowe obniżki cen (robię to tylko dla ulubionych), czytałem, że algorytm lubi to.
Dziękuję za podzielenie się.
Miłego dnia.
Publikuję znacznie mniej, około 30 ogłoszeń dziennie. Ale mam hashtagi do wszystkich moich ogłoszeń i mam nadzieję, że zachęci to do wyszukiwania tematycznego i tworzenia zestawów.
Nie mam ostatecznego zdania na temat zakupów impulsywnych. Zauważyłem, że z 30 ogłoszeń, które odświeżam, jedno lub dwa sprzedają się, ale bardzo rzadko tego samego dnia, raczej następnego lub pojutrze.
Dodaję również około dwudziestu nowych ogłoszeń dziennie.
Mam tendencję do ponownego publikowania po tygodniu, ponieważ mam średnio 75 sztuk w swojej garderobie. Ale to za szybko. Tak, trzeba dać trochę czasu na przemyślenie lub budżet. Ale z drugiej strony, to nadal najskuteczniejsze narzędzie! Między wczoraj a dzisiaj opublikowałam ponownie 50% mojej garderoby… i dobrze sprzedałam.
Wiadomości do ulubionych pozwalają nawiązać kontakt. Uważam, że jest to dość skuteczne.
Próbowałam kiedyś hurtowych obniżek cen. Miałam dobre rezultaty, ale potem uważam to za skomplikowane ze względu na ceny. I uważam, że jest to zbyt widoczne. Nie wygląda to na „prywatne”.
Dobre podsumowanie moich sprzedaży o 19:00:
Konto profesjonalne 0
Konto osobiste 8
Le bon coin 1
Vestiaire co 0
Konto profesjonalne to oszustwo…
wcale tego nie przeczytałeś.
Wyjaśniłem, w jakich przypadkach wzmocnienia są przydatne, a w jakich nie. (wzmocnienie jest jedną z ostatnich rzeczy do optymalizacji, to nie to zrobi różnicę, to jak rozmawianie o kolorze samochodu bez patrzenia na silnik)
Wyjaśniłem działanie algorytmu
Wyjaśniłem, dlaczego hashtagi są losowe i nie działają
Wyjaśniłem cykl ekonomiczny strony
Wyjaśniłem metody działania Vinted (i innych sieci) oparte na psychologii człowieka.
Powyżej wyjaśniłem podstawowe zasady przed rozpoczęciem działalności.
Wyjaśniłem podaż i popyt, wraz z barierą wejścia, która jest fundamentalnym zagadnieniem.
Dałem mnóstwo informacji, jak w moim poprzednim poście, wskazówek i kluczy.
Itp.
Kto zrobił tyle samo?
Tak, widzę w tym przewagę konkurencyjną. Informacje są trudne do zdobycia, wręcz niemożliwe, więc liczy się doświadczenie, a to może robić dużą różnicę.
Tak, na Vinted profil może być bardzo zróżnicowany, ponieważ korzysta z niego tak wielu ludzi.
Wow, doskonała analiza/refleksja.
Do Twoich zakupów na eBay możesz wyciągnąć hamulce przy zakupie na Vinted: brak PayPal, taniej, gwarantowany zwrot i hamulce dla innych osób.
Więc Twoje sprzedaże pochodzą z innych rzeczy, czasem jeden punkt może wszystko zepsuć.
Kupuję książki i płyty CD! Mam inne hamulce.
Istnieje stara zasada, która mówi, że jesteśmy na poziomie naszego najsłabszego ogniwa. Biorąc przykład « samochodu », silnik V12 na nic się nie przyda przy niemal płaskich oponach. Właśnie tutaj grupa i wzajemna pomoc nabierają sensu.