Cześć,
wszystko powiedziałem w tytule:
Co jeśli Clem lub Vint-aide stworzyliby własną stronę sprzedażową?.
Miłego dnia
Cześć,
wszystko powiedziałem w tytule:
Co jeśli Clem lub Vint-aide stworzyliby własną stronę sprzedażową?.
Miłego dnia
Hehe, pomysł faktycznie kusi, ale trzeba wiedzieć, że stworzenie marketplace’u takiego jak Vinted jest EKSTREMALNIE trudne…
Poza klasycznymi trudnościami w tworzeniu firmy, dochodzi jeszcze kwestia « marketplace », gdzie trzeba zrekrutować zarówno sprzedawców, jak i kupujących.
Nie wspominając o zaciętej konkurencji i o tym, że zazwyczaj w internecie działa efekt « zwycięzca bierze wszystko », co oznacza, że pierwszy, który zdobędzie rynek, staje się niemal nie do ruszenia…
Nic nie jest niemożliwe, ale to lata pracy i często miliony finansowania do znalezienia. ![]()
Problem w tym, że cały marketing, pod względem pieniędzy, to niemożliwa inwestycja
zwłaszcza jeśli proponuje się tylko kopiuj-wklej tego, co już istnieje. Wystarczy spojrzeć na Beebs, która jest przecież ciekawsza dla kupujących, jest indeksowana przez Google i mimo to ledwo zipie.
Cześć,
Tak, rzuciłem to jako żart, nastąpiło to po całkowitym zbanowaniu po opublikowaniu tutaj?
Czy Vinted przemierza stronę?
Ale jestem świadomy, że to nie jest łatwe, oni to osiągnęli, ale ilu programistów, ile milionów euro i cała reszta?
No cóż, marzenia jeszcze nie są opodatkowane, korzystajmy z nich.
Dobrego dnia ![]()
już prawie 10 lat zajęło im osiągnięcie rentowności, co mówi o wysiłku, jaki trzeba włożyć
Mam nadzieję, że nie jest to jeden z ich największych wydatków, biorąc pod uwagę wszystkie błędy (podczas gdy na innych platformach są one bardzo rzadkie).
Uwielbiam ten cytat! ![]()
Tak, to szaleństwo z tą masą usterek. Nie byłbym w stanie zrobić nawet joty z tego, co robią ich koderzy, ale oni testują na żywo na wielką skalę i ciągle się mylą, a to my ponosimy koszty!
Tak, też uwielbiam ![]()
Wyraźnie inwestują w 3 obszary, Vinted Go, system płatności online i trzeci… zapomniałem.
Kiedyś eBay zatrudniał 300 doświadczonych programistów na pełny etat, z budżetem liczonym w dziesiątkach milionów.
Ale najwięcej kosztuje pozyskanie klienta. Aby stać się znanym, trzeba pozyskać duże finansowanie, a co za tym idzie mieć akcjonariuszy, a co za tym idzie być rentownym, a co za tym idzie skupić się na krótkim okresie, i tak dalej…
Rozwój własnej strony stał się bardzo łatwy, ale pozyskanie klientów jest potwornie kosztowne.
Zgadza się. Produkt jest prosty (dziś bardziej niż kiedykolwiek). Marketing jest trudny, wręcz niezwykle trudny w przypadku platformy handlowej, gdzie trzeba pozyskać obie strony.