Vinted otwiera Irlandię 🇮🇪

No to już jest!
Pierwsza sprzedaż w Irlandii udana.
Przeszło bez problemów.

2 polubienia

Tak, oczywiście, ale koszty wysyłki i czas dostawy są dość… bardzo znaczące, więc ludzie dodają to do ulubionych, ale na razie nic więcej. Najwięksi kupujący (i zdecydowanie najlepsi) dla mnie to: Niemcy, Belgowie, Holendrzy.

Tak, trochę jak na aliexpress (po stronie profesjonalnej w e-commerce), styl duńskiego targu, cena zegarka 10 DDK i koszt wysyłki 100 DDK

1 polubienie

Niemcy nie mam jeszcze do nich dostępu, ponieważ jestem profesjonalistą. Belgowie całkiem nieźle, Holendrzy byli dobrzy, ale potem stali się dzicy w kwestii ofert. Nadal dużo sprzedaję Włochom, Hiszpanom i Portugalczykom, ale głównie figurki, bardzo je doceniają, ale są uciążliwi w negocjacjach (ale uginają się przy „właściwym” produkcie).

oto jest to!
Zamówiłem tam Patagonia z USA, szkoda, świetny zapas, ale 160 euro za przesyłkę to dużo. Na szczęście sprzedałem połowę i pokryłem wydatki. Japonia też staje się bardziej konkurencyjna (w grudniu zamówiłem 8 vintage’owych bluz: przesyłka DHL za 49 euro! Byłem naprawdę zaskoczony, a potem troska Japończyków: opakowanie prawie w formie prezentu :wink: uwielbiam to

1 polubienie