Vinted i automatyzacja (ze stratą)

Witajcie!\n\nNie wiem, czy ta informacja może pomóc, ale oto sytuacja. Wczoraj rozmawiałem z Gemini na temat Vinted i ich pobłażliwości wobec ogłoszeń.\n\nNie wiem, czy zauważyliście wzrost liczby dziwnych ogłoszeń, takich jak jedzenie, celowo rozmazane zdjęcia, ludzie robiący sobie zdjęcia z niezrozumiałym lub zabawnym opisem. Widziałem nawet takie, które sprzedają podłogę. Tak po prostu…\n\nCzasami, gdy patrzymy na profile, zdajemy sobie sprawę, że jest to tylko jedno „dziwne” ogłoszenie spośród wszystkich innych. Jakby konta zostały zhakowane.\n\nGemini odpowiedział mi, że od 2026 roku Vinted zdecydował się całkowicie zautomatyzować weryfikację ogłoszeń. Oznacza to, że przy pierwszej publikacji ogłoszenia na liście do opublikowania, to bot je weryfikuje i zatwierdza!\n\nJeśli i tylko jeśli, ktoś zauważy, że ogłoszenie jest „dziwne”, to po zgłoszeniu, to człowiek ponownie je weryfikuje.\n\nPrzy takim sposobie postępowania, dochodzi również do prania pieniędzy, które przechodzi bez problemu, czasami przez kilka dni, zanim ktoś zgłosi dziwne ogłoszenie. Nie wspominając o nudesach, różnego rodzaju handlach. Co więcej, jest to również otwarta furtka dla hakerów, którzy właśnie testują reaktywność nie tylko bota, ale także użytkowników. W rzeczywistości, jeśli ich ogłoszenie pozostaje przez kilka dni bez zgłoszenia, pozwala im to na robienie swoich małych interesów bez niepokoju.\n\nZastanawiam się, czy nie jest to powiązane właśnie z licznymi tymczasowymi blokadami, których doświadcza wiele osób?\n\nJak firma tak prężna i zamożna może oczekiwać, że ta strategia pobłażliwości będzie korzystna dla jej reputacji i sprawnego funkcjonowania?

1 polubienie

Cześć, tylko moja osobista opinia. Jestem na Vinted od 6 lat i mam wrażenie, że NIGDY nie było tam żadnej ludzkiej weryfikacji.

Zobacz, ile jest kradzionych towarów lub podróbek; w « stanie idealnym » jest 1 na 2 ogłoszenia.

Aby egzekwować swoje « zasady », Vinted opiera się wyłącznie na sztucznej inteligencji i zgłoszeniach użytkowników.

Pozwala to na oszczędności (wbrew pozorom Vinted jest maleńką firmą, która zarabia od niedawna, ponieważ pobiera niewielką prowizję w porównaniu do innych platform).

Krótko mówiąc. Jest wielu ludzi, którzy kryją oszustów, nie zgłaszając ich: myślą, że potępianie nieuczciwości to « donoszenie » lub « nie moja sprawa ».
Uwaga, ja też uważam, że to CAŁKOWICIE NIENORMALNE, że muszę wykonywać pracę Vinted. Niemniej jednak tak jest. A gdyby wszyscy od czasu do czasu zgłaszali oszustwo lub podróbkę, platforma byłaby czystsza.

Mam nadzieję, że za bardzo Cię nie szokuję.

Powodzenia wszystkim w sprzedaży!

W każdym razie wyraźnie nie byłoby możliwe przeprowadzenie wyłącznie weryfikacji ludzkiej, nawet częściowej, ponieważ co miesiąc publikowanych jest kilka milionów ogłoszeń.

Problem leży głównie w strefach szarych, które tolerują lub nie (zdjęcia AI itp.) oraz w profesjonalistach, którzy nie mają żadnych przywilejów i są traktowani tak samo jak osoby prywatne (blokady, ograniczenia itp.).

Niedawno uruchomili ankietę dotyczącą sprzedaży komercyjnej, myślę, że mimo wszystko starają się ulepszyć.

Nie, wcale nie jestem zszokowana, wręcz przeciwnie. Posiadanie różnych wrażeń pozwala na bardziej konkretne spojrzenie na to, jak działa Vinted.
Nie wiem, czy ich metoda „pozwól, aby się działo” jest zbyt „legalna”. W końcu nie stosują własnych zasad nadzoru, z pewnością są wyższe instancje, które mogłyby się tym zająć. W przypadku podróbek i skradzionych przedmiotów stają się wspólnikami, nie „bardziej filtrując” ogłoszenia. „Użytkownik jest odpowiedzialny za swoje ogłoszenia” – dość łatwo się od tego uwolnić za pomocą takich słów. Kiedy niektóre ogłoszenia zostaną zgłoszone, kryjące handel narkotykami lub coś gorszego, powiedzą, że nie ponoszą odpowiedzialności, ponieważ pozwalają sztucznej inteligencji monitorować zgodność z regulaminem? Żart!
Zgłaszanie z naszej strony, ok, ale ponownie, odpowiedź udzielana przez sztuczną inteligencję, czasami niektóre wątpliwe ogłoszenia pozostają, ponieważ „niczego niezwykłego nie widzą”.

2 polubienia

Rozumiem, że automatyczna weryfikacja ludzka nie jest obowiązkowa, ale mimo wszystko. Gdyby YouTube nie weryfikował niektórych filmów przez ludzi, byłoby to straszne. Myślę, że znasz plotki o sile psychicznej, którą muszą posiadać ludzcy weryfikatorzy, gdy SI odsyła im film…

Ich ankieta może coś zmienić, ale czy na lepsze? Czy oni nie pomyślą, że przy wymaganiach potrzebnych profesjonalistom do dobrego funkcjonowania, lepiej byłoby im coś zapłacić? Staną się tylko kolejnym eBayem, leboncoin, ale z automatyczną obsługą klienta XD

Ja bym chciał, żeby dodali w zgłoszeniach opcję „Sprzedaje jak profesjonalista, ale nie jest zarejestrowany”. Wtedy konta byłyby tymczasowo zawieszane w celu porównania z przepisami obowiązującymi w kraju, w którym sprzedają. Urząd ds. zwalczania oszustw otrzymałby powiadomienie. Ale mogę tylko marzyć, bo wymagałoby to środków technicznych, finansowych i ludzkich, aby to zrobić!

Całkowicie się zgadzam.

A przy okazji, jak na złość, dziś rano Vinted zablokował mi konto na stałe za „działalność oszukańczą”.

Za pomocą tej ankiety myślę raczej, że Vinted chce zrozumieć, dlaczego użytkownicy nie używają opcji zgłaszania „Masowa sprzedaż” do piętnowania profesjonalnych sprzedawców podszywających się pod osoby prywatne.

Profesjonalni sprzedawcy muszą płacić podatki od swoich sprzedaży, a platformy takie jak Vinted są zobowiązane do zgłaszania organom podatkowym, kto jest sprzedawcą profesjonalnym.

Obecnie jednak algorytm Vinted nie potrafi wykrywać profesjonalistów, oszustów, podróbek itp. Opiera się na zgłoszeniach. W związku z tym Vinted grożą bardzo wysokie kary i grzywny we wszystkich krajach, w których jest obecny.

Dzięki tej ankiecie myślę, że Vinted przygotowuje się do zaostrzenia swoich zasad wobec sprzedawców masowych, którzy nie są zarejestrowani jako profesjonalni.

I żeby było całkiem jasno, ci ludzie to wy i ja, od momentu, gdy dużo sprzedajemy na Vinted.

C

1 polubienie

We Francji, jeśli regularnie odsprzedajesz na platformie rzeczy kupione taniej (czyli z zyskiem), podlegasz opodatkowaniu, niezależnie od tego, czy jesteś zarejestrowany jako profesjonalista, czy nie.

Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, gdy sprzedajesz tylko swoje używane rzeczy, od czasu do czasu: brak podatku.

Vinted ma obowiązek informowania Urzędu Skarbowego o sprzedawcach, którzy sprzedają za ponad 2000 euro rocznie. Poniżej 2000 euro Urząd Skarbowy nie będzie sprawdzał, czy powinieneś zapłacić podatek.

Nie wiem, jak jest w innych krajach niż Francja.

Wygląda na to, że wszędzie są krety.

Gdyby przynajmniej dali spokój tym, którzy działają zgodnie z zasadami

1 polubienie

Moja jedyna „działalność przestępcza”, przyznaję się do niej bez bicia: to przynależność do Clemz.

• Mam tylko 1 konto na Vinted.

• Mam tylko 12 przedmiotów w mojej szafie.

• Nigdy nie sprzedałam podróbek.

• Jestem na Vinted od 6 lat i nigdy nie miałam problemów.

Nie, przepraszam, to nieprawda. Próg 2000 euro to próg zgłoszenia, który zobowiązuje platformę do przesłania podsumowania sprzedaży do ewentualnej weryfikacji. W przeciwnym razie platformy zablokowałyby sprzedaż od 2000 euro (lub 30 transakcji), a ponadto jest to na platformę, więc jeśli byłby to próg zgłoszenia, to byłoby to 2000 euro na wszystkich platformach łącznie. Kiedy jest to faktycznie sprzedaż osobista, nie ma limitów (poza szczególnymi przypadkami cennych przedmiotów).

Nie zapominaj, że działa to zawsze w obie strony, ograniczenie do 2000 euro oznaczałoby tolerancję 2000 euro na „pranie pieniędzy”. Tego nie ma we Francji.

https://www.economie.gouv.fr/particuliers/impots-et-fiscalite/gerer-mon-impot-sur-le-revenu/vente-de-biens-personnels-faut-il-declarer-ces-revenus

Z drugiej strony, wydaje mi się, że na przykład w Belgii mają rzeczywisty limit w wysokości 5000 euro.

Dla Belgii myślę, że też jest jakiś limit, ale właśnie zobaczyłem to na ich belgijskiej stronie:

Dobrze, czytałem kilka razy na Facebooku, że Belgowie mówili o tym progu (nie sprawdzałem, ponieważ mnie to nie dotyczy). Cóż, wydaje mi się to logiczne. Nawet jeśli moim zdaniem pewnego dnia wprowadzą jasne limity, biorąc pod uwagę, jak bardzo jest to otwarte.

W rzeczywistości jest to częściowo prawda, ponieważ Vinted musi zgłosić i przekazać Twoje dane kontaktowe, numer PESEL itp. belgijskim organom podatkowym, gdy tylko przekroczysz 30 sprzedaży lub 2 000 euro zysku rocznie.

Aby tego uniknąć, musisz udowodnić, że sprzedajesz swoje rzeczy osobiste, ubrania lub inne rzeczy, taniej niż je kupiłeś, musisz więc zachować faktury, paragony i inne potwierdzenia zakupu :face_with_spiral_eyes:, to szaleństwo.

Musi być jakaś granica, w przeciwnym razie będzie to kompletnie bez sensu.

to jest nawet europejskie, to jest DAC7

Ale na pewno lepiej być w porządku od pewnego poziomu aktywności. Poza liczbą sprzedaży, myślę, że to właśnie regularność wzbudzi podejrzenia (mówię o przyszłości, ponieważ DAC7 jest nowa i potrzeba będzie kilku lat deklaracji, aby wyłonić trendy). Można mieć duży szczyt sprzedaży, jeśli na przykład wyprzedaje się kolekcję. Z drugiej strony, jeśli przez 10 lat sprzedajesz za 40 000 euro rocznie, to w pewnym momencie może to spowodować problemy.