Sprzedaż komercyjna zapisz ogłoszenia, aby opublikować je ponownie

A jeśli powiemy „Mam wrażenie, że Vinted jest JAK wielki M…”
Czy to naprawdę „wielki M…” czy nie? :slightly_smiling_face:

logicznie można tak to ująć :rofl:

1 polubienie

Czy wiesz, co mówią? „Kiedy śmierdzi gównem, zazwyczaj

„Stan doskonały” dobrze pasowałby do tego, co opisujesz i rozwiał wszelkie wątpliwości.
Ale tak czy inaczej, ich wybór jest dość ograniczony. Podobnie jak „stan zadowalający”, podczas gdy „stan słaby” lub „niekompletny na części” mogłyby być przydatne. Trzeba pamiętać, że nawet niefunkcjonalne lub zniszczone przedmioty mogą zainteresować kogoś, kto majsterkuje. Jeśli sprzedawca jest jasny w swoim ogłoszeniu, nie stanowi to problemu. Czasami widzę, jak ludzie publikują na Facebooku: „ale popatrzcie na to, myślą, że są na wysypisku”, ale w niektórych przypadkach może to zainteresować ludzi.

Ale cóż, uważam, że ludzie są bardzo wymagający, jeśli chodzi o rzeczy z drugiej ręki, które często są sprzedawane po okazyjnej cenie.

2 polubienia

Absolutnie się zgadzam. Potrafię naprawić, zaszyć, przetworzyć piękne ubranie, vintage lub kolekcjonerskie. Chanel zrobiony z szmat to wciąż Chanel. Biorę to. To właśnie przez modę na vintage wśród celebrytów ludzie zapragnęli ubrań z drugiej ręki. Ale zorientowali się, że vintage jest zużyte. Nawet nigdy nie noszone, niesamowicie się niszczy. Nie jest też tanie. Argument: odbieracie tym, których na to nie stać… Tych, których na to nie stać, nie kupują starej sukienki Chanel (drogiej), która być może będzie wymagała naprawy. Wtedy pojawił się Shein. Wszystko skopiowali. I ludzie są zadowoleni.

Tak, jedyne nowe, jakie mam, to nowe kosmetyki. Reszta jest używana, ale stan pozostał idealny.