Dziwne, że druga połowa miesiąca wypada mi lepiej niż początek. Ale naprawdę działy się dziwne rzeczy z widocznością, a zmiana kategorii porządnie namieszała mi w głowie.
Zbyt losowo, pewnego dnia mogę zarobić 250 zł, a przez następne 2 dni po 30 zł dziennie.
dla mnie druga połowa marca jest również lepsza, z niecierpliwością czekałem na początek miesiąca, w zeszły weekend miałem eksplozję sprzedaży
to zależy od tego, co sprzedajesz, ale jest 6 dobrych, spokojnych tygodni = odpoczynek ![]()
latem ubrania, spodenki kąpielowe, koszule, t-shirty, sukienki plażowe, len dobrze się sprawdza, dlaczego nie letnie ubrania sportowe.
akcesoria?
Dziękuję za wskazówki, zaproponuję to, czego ludzie potrzebują, umieściłem już kilka koszulek i bluzek online :), czy naprawdę jest 6 tygodni pustych sezonów, myślisz? od lipca do połowy sierpnia?
Tak, latem jest mniej ludzi online. Około połowy sierpnia aktywność wzrasta ze względu na zakupy przed powrotem do szkoły, w zależności od tego, co sprzedajesz. ![]()
Są to ogólne zasady.
w takim razie będę harował do końca czerwca, żeby potem do połowy sierpnia wylegiwać się pod palmami ![]()
Dzień dobry,
Mam wyjaśnienie, które może częściowo tłumaczyć spadek sprzedaży. Vinted prowadzi obecnie kampanie reklamowe na wielu różnych nośnikach (Prime, Youtube, Media Społecznościowe). Temat jest zawsze ten sam: SPRZEDAJ. Myślę więc, że nastąpił znaczący wzrost liczby SPRZEDAJĄCYCH, których jest znacznie łatwiej przyciągnąć niż kupujących. Ogólnie rzecz biorąc, sprawia to, że sprzedający są niewidoczni w tłumie. Ale to oczywiście nie jedyny powód.
Życzę udanej sprzedaży!
Nie znam powodu. Moim zdaniem jest ich kilka. Dla mnie to cisza jak makiem! Myślę, że od dwóch tygodni nie wysłałem żadnej paczki. Nie mogę się doczekać, aż wszystko wróci do normy!
Kontekst ogólny, nie ma co szukać dalej. Równolegle ze sprzedażą, mam jeszcze kilka godzin mojej działalności jako wolny strzelec, pracuję z sklepem muzycznym i odkąd minęły Święta, nie ma żywej duszy, a znajduje się to w dużej strefie handlowej i wszyscy są w katastrofie. Hipermarket grozi zamknięciem, duża marka budowlana ma -30%, duży sklep rowerowy ma -50%. Handlowiec, którego znam, pracuje dla hurtownika dla restauratorów, ma -30% w lutym, chociaż pracuje w sektorze górskim ze stacjami narciarskimi (czyli sezon wysoki). A w mojej działalności sprzedażowej bardzo mało sprzedaję Francuzom, na szczęście mam sprzedaż międzynarodową na Vinted i eBAy, aby ograniczyć straty.
wszystkie te szyldy mają ceny, które wzrosły o 20, 30, 50%, to normalne, że frekwencja spada.
Wszystko jest drogie. czynsz, energia, transport.
Prosty przykład: opony do rowerów szosowych podwoiły się w ciągu 4 lat. cena rowerów również się podwoiła. cena zapisów na wyścigi również. Kino kosztuje 15 euro. cóż, już tam nie chodzę, jak wielu; koncerty tak samo. bilet kolejowy, miejsca parkingowe i wiele innych rzeczy.
A jednak nigdy nie było tyle bogactwa. Pozornie jest to źle rozłożone.
Dziwne, że zrobiłem największy miesiąc pod względem wolumenu na vinted i ogólnie od ponad 6 lat.
ja też ostatnio sporo sprzedaję, ale z drugiej strony ceny bardzo wahają się, w zeszły weekend miałem 30 sprzedaży, potem 4 sprzedaży w poniedziałek + wtorek z niewielką liczbą polubień, a od wczoraj wieczorem znowu się rozkręca
To jest naprawdę dziwne, nic nie sprzedane od 3 dni!
Bardzo zmienne, tak.
To też zależy od tego, co wystawimy online, odświeżamy, ale czasem sprzedaje się bez niczego, a czasem nic się nie sprzedaje, mimo że publikujemy!
To okres przejściowy, na zewnątrz ludzie mogą nosić puchową kurtkę, a inni mieć rękawy krótkie. Pogoda nie pomaga, ze zmianami o 10+ z dnia na dzień. A pogoda jest najbardziej wpływowym czynnikiem konsumpcji.
Kwiecień jest po mojej stronie katastrofą. A u Was?
Ogromna liczba dodana do ulubionych, czasami ponad 100 dziennie, ale bez żadnych zakupów, często z tą samą wiadomością: nie mam pieniędzy.
Tak samo! Spadki trwają od końca lutego. Kwiecień jest gorszy od marca, chociaż spodziewałem się czegoś innego. W porównaniu z zeszłym rokiem jestem na -160€. Na razie nic katastrofalnego, więc poczekam na maj i czerwiec. Dużo dodawania do ulubionych, ludzie targują się do upadłego, mimo że obniżyłem ceny. Nawet nie odpowiadam. Sytuacja jest trudna dla wszystkich, więc nie mam zamiaru wkładać wysiłku w osoby, które zazwyczaj nie okazują wdzięczności. Coraz częściej myślę o znalezieniu dodatkowej, niewielkiej pracy.
Jeśli chodzi o mnie, ponad 2/3 moich artykułów sprzedaje się obcokrajowcom, w szczególności wielu Portugalczykom, Austriakom i Włochom.
To jest losowe, zrobiłem 700 w 3 dni, potem nawet nie 30 następnego dnia i następnie 140, dni kiedy mam najmniej wyświetleń z „boost dressing” to dni kiedy mam najwięcej sprzedaży, dzisiaj mam 40 w połowie dnia.
Tak jak ty. Nigdy w życiu nie byłem pracownikiem najemnym. 20 lat w handlu. Ale teraz… robi się naprawdę trudno.
Zastanawiam się, czy nie podjąć dodatkowej pracy. Zwłaszcza jeśli VAT jest przesądzony.
Friptadium, czy to są wyświetlenia? Sprawdzasz swoje ogólne wyświetlenia wszystkich artykułów dzień po dniu?
Tak, jeśli chodzi o zagranicę, brak Niemiec pozostaje punktem negatywnym.
Tak samo, sprzedaję prawie wyłącznie obcokrajowcom. Jestem nawet na tym polu w fazie rozwoju. Podobnie jak na eBayu, gdzie robię niezłe postępy w porównaniu z zeszłym rokiem (ale też nie zaczynałem z bardzo wysokiego poziomu). To przynajmniej dobra wiadomość.
Z kolei na Vinted nastąpił spadek sprzedaży Francuzom, a to mimo wszystko była duża część mojego obrotu. Ostatni tydzień był katastrofalny. Od poniedziałku jest lepiej.
