Chyba 3,99 zł za publikację ogłoszenia, które jest usuwane po 60 dniach
Na tym etapie przechodzę w tryb „trudno, wasza strata”
Chyba 3,99 zł za publikację ogłoszenia, które jest usuwane po 60 dniach
Na tym etapie przechodzę w tryb „trudno, wasza strata”
Ale to jest bez abonamentu? Złożyłem wniosek o podgląd nowych ofert przedwczoraj, ale nadal nic nie otrzymałem.
Nawet nie mają strony, żeby to wszystko jasno wyświetlić. Tak czy inaczej, ja z nimi odpuszczam.
Cześć,
Mam to samo, muszę płacić 3,99 za odnowienie każdej oferty. To już dla mnie zupełnie nieopłacalne… Czy ktoś wie, czy oferują inną opcję?
Wygląda na to, że oferują miesięczne pakiety, z najtańszym za 14,99 € netto. Tyle że opis nie jest jasny. I znowu, mówię wam to, bo dostałem e-mail (już go usunąłem), ale nic o tym nie ma na stronie, kiedy wchodzi się na nią bezpośrednio. Naprawdę nie rozumiem, jak działa ich komunikacja, można by pomyśleć, że coś proponują „do przetestowania”, a potem znika to po 10 dniach.
Nawiasem mówiąc, uważam, że ich regulamin nie jest wystarczająco precyzyjny. Liczba 50 powinna być jasno wskazana, podobnie jak koszt publikacji i pakietów. Nie uważam za normalne, że trzeba kontaktować się z ich działem sprzedaży, aby poznać ceny. Czy nie są zobowiązani, podobnie jak w przypadku sklepów stacjonarnych, do jasnego podawania cen?
Jeśli chodzi o mnie, zatrzymam się na 50 ogłoszeniach, mam jeszcze 400 online, które stopniowo przechodzą w stan oczekiwania na ponowne opublikowanie (niemożliwe przy 50 dozwolonych). Potem zostawię tylko 50 ogłoszeń z najlepszym stosunkiem wyświetleń do polubień, a także te „najdroższe”. I będę rozmawiać z Vinted i Opla.
Tylko że to jest 50 ogłoszeń bez limitu i nie przesuwnych, prawda? Właśnie z nimi rozmawiałem, zaproponowali mi ofertę za 300€ za 200 ogłoszeń miesięcznie, mimo że sprzedaję używane książki po kilka euro sztuka. Miło ich pożegnałem, przypominając im o cenach oferowanych przez eBay (10 tys. ogłoszeń za 150 euro). Wygląda na to, że pod koniec miesiąca pojawią się nowe, bardziej odpowiednie oferty, ale jestem sceptyczny.
Podsumowując: oni błądzą. Za kilka tygodni to się ustabilizuje.
to 40 euro za 10 tys. ogłoszeń (należy jednak pamiętać, że ponowne publikowanie jest traktowane jako nowe ogłoszenie). Biorąc pod uwagę, że prowizja jest nieco niższa niż dla osób prywatnych, a do tego jest 10% zniżki dla Top Vendeur Fiabilité +, co nieco amortyzuje koszt abonamentu. A mój obrót podwoił się, odkąd przeniosłem się do sklepu, więc jest to całkiem opłacalne.
Frankly, given what you sell (since we are in a similar niche), you should push eBay (start as a private seller to set up and prepare your account). At least for the nice items and new ones.
Mój błąd, rzeczywiście 150 euro to kolejny próg nielimitowany ![]()
A co ciekawe, było taniej w amerykańskiej wersji, z opcją rocznej subskrypcji.
To jest to. Przy takiej cenie 300 euro za 200 ogłoszeń zbankrutują lub pozostaną tylko ogłoszenia nieruchomości i samochodów oraz kilka osób, które zamieszczą 2/3 prywatnych ofert. Trudno zrozumieć, dlaczego sprzedali, skoro strona przynosiła dobry zysk, z miejscami pracy i całkiem niezłymi obrotami.
Nie zmienia się zespołu, który wygrywa, albo wprowadza się tylko niewielkie zmiany.
Istnieją narzędzia, które scentralizują eBay, Vinted, Etsy, LBC itp. Najbardziej kłopotliwy jest Vinted, ponieważ nie ma API, ale teraz można sobie z tym dobrze poradzić, tworząc rozszerzenie.
Może w przyszłym roku wrócę do eBay, skupiając się na częściach bardziej kolekcjonerskich.
Z zainteresowaniem zapoznasz się z profilem tego sprzedawcy komiksów: Profil de YokoWidow
Już o tym wspominałem we wcześniejszych postach, ale ponieważ jest szybko banowany, nie mogłem do tego odesłać.
Uruchamia API, aby tworzyć ogłoszenie co dwie lub trzy minuty. W momencie pisania tych słów ma 3555 ogłoszeń dla profilu utworzonego 27 kwietnia (wydaje się, że zrobił sobie przerwę podczas długich weekendów).
Jest naprawdę łatwy do rozpoznania, między cenami „10,47 €” a agresywnymi opisami. Jedyna różnica w porównaniu z poprzednimi wcieleniami: sprzedawał o 8% taniej niż nowy, a teraz obniżył ceny do 9% taniej niż nowy ![]()
Jako że konto jest zupełnie nowe, żadna sprzedaż nie została jeszcze sfinalizowana.
A, tak przy okazji, odrzuca teraz przesyłki na kwoty poniżej 25 euro (trzeba przyznać, że byłoby to droższe niż nowe).
Chyba natknąłem się ostatnio na jego profil. Zakładam raczej, że jest to jakiś własny skrypt do importu, biorąc pod uwagę, że to konto prywatne. W każdym razie pod koniec miesiąca, jeśli trendy dotyczące kont profesjonalnych się potwierdzą, też się za to zabiorę (mam już własny plugin do Vinted).
Oui, le gars a un script d’import maison.
Quand je lui ai acheté une BD avec remise en main propre, il l’a confiée à une petite boutique du nord de Paris. C’est malin, car cela donne de larges plages horaires pour la rencontre tout en lui permettant de complètement masquer son identité.
Je me demande surtout d’où il tire son énorme stock de BDs neuves…
Nadal wygląda to na jakiegoś zawodowca przebranego za amatora, co tłumaczyłoby jego łatwo dostępny asortyment.
Trudno o wątpliwości, że to profesjonalista.
Z drugiej strony, zabronione jest sprzedawanie nowych książek z rabatem przekraczającym 5% od ceny okładkowej. Mogą być sprzedawane jedynie tytuły formalnie wycofane z dystrybucji, zgodnie z jasno określonymi zasadami. Tymczasem tytuły proponowane przez tego pana to niedawne dodruki, nadal dostępne u wydawców…
Biorąc pod uwagę profil, nie zdziwiłbym się, gdyby to była osoba prowadząca sklep lub stronę internetową (która może więc zaopatrywać się bezpośrednio u dystrybutorów).
Ukrywać swoją tożsamość? Co masz na myśli?
W mojej okolicy jest tak samo, konto ma nowe i autentyczne artykuły, bardzo nowe, w ilości, i po niższych cenach niż na specjalistycznych stronach. Nie wiem, jak on to robi.