Cześć wszystkim,
Jestem Pro na Vinted od wczoraj i chcę stworzyć drugie konto osobiste. Pytanie do tych, którzy już to robili: jakie są kluczowe środki ostrożności, które należy podjąć?
Dziękuję za wasze odpowiedzi ![]()
Cześć wszystkim,
Jestem Pro na Vinted od wczoraj i chcę stworzyć drugie konto osobiste. Pytanie do tych, którzy już to robili: jakie są kluczowe środki ostrożności, które należy podjąć?
Dziękuję za wasze odpowiedzi ![]()
Witaj,
Myślę, że można mieć konto profesjonalne i konto osobiste, wystarczy inny numer telefonu i IBAN
W każdym razie ja nigdy nie miałem problemów!
dziękuję bardzo! czy mogę zatem podać ten sam adres bez ryzyka bana?
Mam maila do każdego konta, myślę, że też ich potrzebujesz
Zwłaszcza, że tak jest łatwiej zarządzać Twoimi sprzedażami i rozróżniać sprzedaż profesjonalną od prywatnej!
dobrze zrozumiałem email i telefon, pytałem o adres fizyczny ![]()
Osobiście postawiłam wszystko na nazwisko osoby trzeciej i używam VPN, bo z Vinted nigdy nic nie wiadomo, oni i ich humorki ![]()
Ach, przepraszam
Ja mam ten sam adres dla obu. Ale jak powiedziała Shelby, nigdy nie można być zbyt ostrożnym. Działanie Vinted jest tak losowe, że nigdy nie wiadomo, na co się trafi ![]()
przez telefon czy komputer?
Nie śmiem kusić losu.
Ale na samym początku mojej rejestracji czytałem, że można mieć konto prywatne ORAZ konto firmowe. Czy zasady zmieniły się od tego czasu? Czy coś przeoczyłem? ![]()
Regulamin Vinted na ten temat:
„Ograniczenia konta. Możesz mieć tylko jedno Konto. Jeśli jednak zablokujemy Twoje pierwotne Konto z powodu jego nielegalnego przejęcia przez inną osobę, możesz utworzyć nowe Konto. Możesz również posiadać Konto prywatne i konto Biznesowe w tym samym czasie (jeśli Vinted Biznes jest dostępne w Twoim kraju), ale muszą być one powiązane z różnymi adresami e-mail i być wyraźnie oddzielnymi kontami.”
(Punkt 4 „Zostań naszym użytkownikiem”)
Normalnie jako profesjonalista możemy mieć konto prywatne i pro.
Tak, tak właśnie wskazują regulaminy Vinted. (Moja odpowiedź powyżej)
Przepraszam, nie widziałem aha