Temperatura sprzedaży

a więc u mnie jest odwrotnie, mimo że nie jest to szczyt marzeń, to przynajmniej trochę się dzieje.

Początek miesiąca też z mojej strony super spokojny :expressionless_face:

Cierpliwości, w tej chwili jest to skomplikowane, ale mam nadzieję, że na poważnie ruszy około 10 listopada.

Początek miesiąca nie jest najlepszy, ale wczoraj zaczęło się pojawiać kilka sprzedaży… dziś brak sprzedaży, ale wieczorem kilka ofert (w oczekiwaniu), sporo polubień… więc myślę, że zaczyna się dziać, to dobry znak.

Przyznaję, że jestem zdumiony załamaniem transakcji, które obserwuję od 3 tygodni, zwłaszcza że nie ogranicza się to do Vinted. Dosłownie zero transakcji przez kilka dni z rzędu, zarówno na moim głównym koncie, jak i na koncie drugorzędnym. Podczas gdy inne platformy to rekompensowały, w tym tygodniu tak już nie jest.

Zazwyczaj monitoruję zaległości sprzedaży (= wysłane paczki, za które jeszcze nie zapłacono) i spadły one do najniższego poziomu w tym roku.

Nie można dowiedzieć się dlaczego, po prostu stwierdzenie…

1 polubienie

Nie miałem dobrego dnia. Trzeba przyznać, że wjechałem w wystawę sklepową, co zrujnowało moje plany.

Skupiam się na garderobie co, bo Vinted mnie obrzydza. Nienawidzę ich. Więc kiedy sprzedaję przedmiot na Vinted, czekam na sprzedaż na vco, aby nadać jej priorytet. VCO jest niezawodne. Z Vinted co rano budzę się, zastanawiając się, czy moje konto będzie jeszcze otwarte wieczorem. Próbuję też eBay dla moich ubrań. I leboncoin, który wkrótce powinien wypuścić nam weekend z obniżonymi kosztami. Ale ciężko jest ponownie publikować na innych platformach bez clemz.

No nic, wierzymy w weekend z mostem :flexed_biceps:

1 polubienie

Mam wrażenie, że wróciłem do sytuacji sprzed używania Clemz, tak jakby ponowne publikowanie ogłoszeń i generowanie wyświetleń/polubień, co przez 6 miesięcy dawało dobre wyniki, przestało działać.

(Wysyłanie wiadomości do polubionych z rabatem w przypadku zakupu nigdy nie przyniosło rezultatów. Próbowałem przez długi czas)

Działa trochę, ale ponieważ Vinted ostatnio poluje na automatyzacje, nie odważę się za bardzo. Ta automatyzacja wynikła z ich strony. Stali się tak duzi, że użytkownicy stali się niewidzialni bez regularnych repostów. Wąż, ogon,…

1 polubienie

Miałem najlepszy dzień sprzedaży od 3 lat. :partying_face:

Brawo Poggi! Nie należy się zniechęcać, praca zawsze się opłaca. Piękny dzień dla mnie w piątek. Czarna dziura wczoraj (długi weekend, wyjazd na wakacje itp.). Ale jak powiedziałem wyżej i po zbadaniu sytuacji w bardzo dużym centrum handlowym w UE, zaczyna się to rozwijać. Ten tydzień powinien być bardzo dobry dla wszystkich i zapoczątkować długo oczekiwany start.

1 polubienie

Potem to jest jak na giełdzie, to co spada, tyle samo a nawet więcej potem rośnie. Na dole to jest czas, żeby kupić, na górze to jest czas, żeby sprzedać :wink:

Dzień dobry!

Ja osobiście sprzedaję regularniej od 3 tygodni, zarówno na Vinted, jak i na Leboncoin. Mój obrót drastycznie spadł w marcu, jak u wielu. Walczyłem na wszelkie możliwe sposoby, ale nic to nie dało. Wszystko można wytłumaczyć: sytuacją gospodarczą, wejściem nowych krajów na Vinted (zwiększona konkurencja, mnóstwo błędów itp.).

Niezależnie od tego, czy proszę o ulubione, czy o wyświetlenia, nie zauważyłem żadnej zauważalnej różnicy.

Zmieniam ceny, składam oferty lub kontroferty. W tym roku przetestowałem też opcję „bez reklam”: bez promowania, bez podbijania, bez reklam na Instagramie czy Facebooku. Ostatecznie mój obrót jest porównywalny z ubiegłym rokiem, kiedy robiłem to wszystko.

Myślę, że nastąpiła ogólna zmiana: wszyscy doświadczyli spadku obrotów w tym roku, i to jest ogólne (nawet w budownictwie). Niepewność dotycząca progu VAT również wielu ostudziła.

Postanowiłem przetestować inne pomysły od stycznia, nadal płynąc z prądem spokojnej rzeki, nie starając się wyczerpać. Jestem wytrwały, a nadzieja czyni życie lepszym, haha!

2 polubienia

No, ja kontynuuję swoją krytykę. Vinted mnie męczy, podobnie jak temat, który nosi tę samą nazwę.

W Vestiaire, kiedy mamy problem, mamy do czynienia z ludźmi, a problemy są szybko i bardzo dobrze rozwiązywane.

Na Vinted ciągle trafiamy na boty i znacie tego wynik. I wszyscy narzekamy na to każdego dnia. Na Vinted czuję się jak w ZSRR. Ciągle się boję. Nie czuję się wolna. Czy zostanę zgłoszona? (podobno są boty donosiciele…) Czy moje konto zostanie zamknięte? Czy algorytm sprawi, że będę widoczna, czy nie? Itd… nie ma żadnej stabilności.

Sprzedawałam przez cały tydzień, nic nie robiąc, przyznaję. Wystawiam coś na sprzedaż, wszystko się zatrzymuje. Ale naprawdę. Może to efekt mostu. We wtorek może wrócę, pisząc wow, szaleństwo!

Ale w skrócie, Vinted mnie męczy. Potrzebują prawdziwego konkurenta, trochę jak Uber, który pozwolił taksówkom na przemyślenie swojej pozycji, na poprawę i na zmniejszenie swojego udziału w rynku. Nigdy nie jest dobrze, gdy dominuje gigant.

Ja miałem wiele interakcji… pozytywnych wiadomości… więc widoczność była (przynajmniej wczoraj, bo dzisiaj rano jest cicho…) ale wczoraj udało mi się sfinalizować tylko 3 małe sprzedaże, więc nie wiem, to dziwne

I mam problem z Austriakami, drugie duże zamówienie z Austrii, ale oni nie mogą przejść do zakupu, dziwne… i to są duże zamówienia, co jest bardzo frustrujące

Jest znacznie lepiej niż w zeszłym miesiącu, ale wciąż daleko od moich zwykłych standardów z tego okresu.

1 polubienie

W liberalnej części mojej działalności pracuję w strefie handlowej od 15 lat (więc znam wielu ludzi) i absolutnie nie mam takich odczuć.
Już sam handel, z którym współpracuję (duży sklep muzyczny), to bieda. I wystarczy spojrzeć na ruch. Wczoraj nie było problemu z poruszaniem się i parkowaniem na parkingach, podczas gdy przedtem w soboty było piekło. Były nawet miejsca w Noz i Action, co już o czymś świadczy.
A hipermarkety już wyciągnęły oferty 50% (karta lojalnościowa, bon zakupowy…) na zabawki, podczas gdy wcześniej było to po Bożym Narodzeniu lub co najwyżej kilka dni przed. I to naprawdę nie jest dobry znak.

1 polubienie

Przeglądając trochę głębiej, zdałem sobie sprawę, że ogłoszenia opublikowane w ciągu ostatnich 48 godzin miały prawidłową widoczność, ale po 4-5 dniach znikały w otchłani. To bardzo dziwne w przypadku książek, na przykład podczas wyszukiwania po numerze ISBN: ogłoszenia sprzed kilku miesięcy, a nawet dwóch lub trzech lat, pojawiają się znacznie wyżej niż te z zeszłego tygodnia.

Wygląda to tak, jakby algorytm wyszukiwania/wyświetlania Vinted był zaprojektowany tak, aby był trudny do zinterpretowania. Być może jest to rodzaj ochrony przed inżynierią wsteczną.

Już nie szukam Vinted :grin:

Inny znak, który się nie myli, to brak problemów ze znalezieniem miejsca w skrytkach, brak zagubionych paczek, które przechodzą 20 razy przez sortownię, które są zwracane bez powodu, paczki docierają szybko (poza Vinted Go, ale to inny przypadek) itp. A zazwyczaj to jest już „dobry” okres. Ale nawet punkty przekaźnikowe, do których chodzę, mówią, że nie są zasypywane paczkami.

Znowu od kilku dni jest posucha, nawet nie staram się za bardzo tego zrozumieć, ale jasne jest, że wpływa to na mój nastrój, a zwłaszcza na moje samopoczucie w ciągu dnia, nie jestem w stanie nawet sprzedać.
Ledwo z tego żyję, teraz będę musiała znaleźć inną pracę i traktować Vinted tylko jako dodatek.
Nie wspominając już o ludziach, którzy składają oferty i nawet nie płacą w jednej na trzy, wiedząc, że ja akceptuję w 100% przypadków ich oferty (które są oczywiście zawsze najniższe, jakie mogą zaproponować), tego też już nie mogę znieść :sweat_smile:.
Mam też wrażenie, że promowanie ogłoszeń przez Clems generuje mniej wyświetleń niż wtedy, gdy robię to ręcznie. Mam nadzieję, że się mylę, ponieważ jest to jedyna funkcja, z której korzystam, a przy 50 euro miesięcznie, biorąc pod uwagę sprzedaż, staje się to sporym wydatkiem.

To jest zabawne, co mówisz, bo z mojej strony jest trochę odwrotnie :sweat_smile:
Przedwczoraj musiałem użyć trzech skrytek VintedGo, żeby znaleźć miejsce.
Wczoraj w Action miałem problem z zaparkowaniem, tak dużo ludzi było.
I po raz pierwszy widziałem dużo ludzi w sklepie z zabawkami, który przejął nowy Toys’R’Us.
Rozmawiając z młodym człowiekiem, który pracuje w sklepie odzieżowym (moim zwykłym punkcie odbioru), powiedział mi, że wczoraj mieli bardzo udany dzień, chociaż do tej pory było raczej spokojnie.
W związku z tym mam nadzieję, że w końcu zaczyna się odradzać :counterclockwise_arrows_button::slightly_smiling_face: