20 sprzedaży z 500 artykułów, czyli 4% zapasów w ciągu miesiąca. To mało, ale nie wiem, czy to katastrofa.
Chciałbym zadać pytanie społeczności: jaką rotację zapasów obserwujecie w ciągu miesiąca, czyli „liczbę sprzedaży” / „liczbę artykułów na sprzedaż”.
(W przybliżeniu, ponieważ można również dodawać nowe artykuły)
Właśnie założyłem konto na Opla, żeby sprawdzić, a kilka ogłoszeń, które tam umieściłem, ma więcej wyświetleń niż na moim profesjonalnym koncie Vinted. To świadczy o tym, że jest jakiś problem
Chciałbym ci uwierzyć, algorytm się zmienił, mówiłem o tym kilka tygodni temu. Ale trudno to udowodnić. Szczególnie w przypadku ponownego udostępniania, wyraźnie znaleźli sposób, żeby to zepsuć. W każdym razie, jeśli Vinted myśli, że przynosi im to większe dochody… w co wątpię… Poza tym jest też alarmujący kontekst ekonomiczny. Ludzie skupiają się na tym, co najważniejsze. Moim zdaniem Vinted jest przesycony, to już nie to samo co w 2024, 2023… W tamtych czasach sprzedawało się tak łatwo. Dziś mamy więcej sprzedawców niż kupujących (wszyscy chcą zarobić). Wyobrażam sobie, że musimy mieć o wiele, wiele więcej ogłoszeń, żeby być widocznym, to jest trudne.
Sprzedaję od końca marca. W kwietniu mam 101 sprzedaży (kilka sprzedaży w pakiecie liczę jako jedną sprzedaż) za 1000 jednostek waluty (nie sprecyzowano jaka waluta, więc tłumaczenie jest bezwalutowe).
Mam wystawione między 27 a 38 przedmiotów. Rotacja jest więc znacząca. Niektóre przedmioty sprzedają się w ciągu 10 minut. Inne sprzedają się w ciągu 15 dni, ale to rzadkość. Średnio jest to raczej 48/72 godziny.
Ponieważ dopiero zaczynam, czy mam szczęście początkującego? Biorąc pod uwagę, że nie płacę ani za promocję, ani za wyróżnienie. Nie mam też płatnych narzędzi (nie sprecyzowano narzędzia, więc tłumaczenie jest ogólne).
Wszystko zależy od Twoich cen, jakości ogłoszeń, odpowiedzi na wiadomości, akceptacji ofert itp. Jeśli naprawdę masz dobre ceny, to normalne.
Więc myślę, że algorytm Cię promuje. Ale rzeczywiście, to świetnie dla Ciebie!
Zaczynam myśleć, że Vinted promuje tylko tych z najlepszymi wynikami, cenami, atrakcyjnością, reaktywnością itp… AI musi odgrywać rolę. Im więcej ludzi przyciągasz, tym bardziej jesteś promowany, tym więcej sprzedajesz, itd. Jesteś profesjonalistą czy osobą prywatną? Jak ustalasz swoje ceny?
Mam wrażenie, że zależy to w dużej mierze od cen, przede wszystkim. Wczoraj na przykład trafiłam na witrynę kogoś, kto miał tysiące przedmiotów na sprzedaż, kilkaset 5-gwiazdkowych recenzji z (biorąc pod uwagę odstępy między recenzjami) ogromną liczbą sprzedaży każdego dnia. Sprzedawała absolutnie wszystko po ultra zaniżonych cenach, nawet swetry Mango, bluzy Tommy Hilfiger kosztujące w sklepie ponad 100 €, itp., więc nic dziwnego, że Vinted promuje jej szafę, nie można konkurować z kimś, kto tak wyprzedaje.
Mówię teraz o prywatnym koncie. Dastockk był kontem prywatnym, które za kilka tygodni stanie się kontem profesjonalnym. To będzie okazja do porównania.
Jak są ustalane moje ceny? Nie rozumiem pytania. Ustalając ceny, kieruję się tym, co sprzedaje się na Amazonie. Zazwyczaj kupujący opierają się na Amazonie, argumentując swoje oferty.
Nigdy nie obniżam cen, to nie jest rozwiązanie, zwłaszcza w przypadku produktów znanych marek budowlanych. Albo proponują mi cenę, którą oferuję, albo kupują drożej.
Ile ofert upadło, ponieważ faceci, którzy negocjowali, tracili sprzedaż na rzecz kogoś innego i ostatecznie kupowali po cenie, kiedy ja ponownie wystawiałem produkt na sprzedaż!
Teraz mam ludzi, którzy proszą mnie o znalezienie takiego czy innego produktu trochę taniej niż w ich zwykłym sklepie. Ponieważ mam firmę budowlaną, wiem, co sprzedaję, więc najlepiej doradzam, co pomaga w niektórych przypadkach.
Chyba że działasz w jakiejś niszowej branży, to pewnie pomaga. Nie ma też chyba zbyt wielu artykułów o majsterkowaniu i związanych z nimi garderób na Vinted.
Codziennie zauważam, że ponowne publikacje generują sprzedaż. Mam przedmioty, które leżą od ponad roku i sprzedają się tylko dlatego, że zostały niedawno ponownie opublikowane, nawet jeśli wymagało to może 7 lub 8 ponownych publikacji, zanim ostatnia w końcu przyciągnęła wzrok kupującego.
Zjawisko to samo występuje na LBC, choć w mniejszym stopniu.
To przede wszystkim bardzo losowe. Dzisiaj, nie wiedząc dlaczego, moje ogłoszenia zaczęły mieć ponad 100 wyświetleń dziennie, podczas gdy mogły nawet nie osiągnąć 10 między dwoma ponownymi publikacjami. I tak jest od roku, a wcześniej nie miałem tego problemu.
Więc chciałem powiedzieć, że to dlatego, że jest 1 maja, więc jest duży szczyt aktywności, ale osobiście z 28 opublikowanych dzisiaj artykułów, łatwo mam 3/4 z nich, które mają problem z przekroczeniem 20 wyświetleń (i poprosiłem o wyświetlenia przez clemz, więc możesz sobie wyobrazić, jak to jest bez tego).